Na wczorajszej sesji kurs akcji Elektrimu osiągnął prawie 6-letnie minimum. Jest to chyba wystarczający powód, przemawiający za wystrzeganiem się tych walorów. Wprawdzie ewentualne odbicie (podobne do tego z końca listopada) może się okazać bardzo zyskowne, ale ryzyko, jakie towarzyszy teraz kupowaniu akcji spółki, jest zbyt duże.

Z technicznego punktu widzenia, po przebiciu ostatniego dołka spadki mają teraz otwartą drogę nawet do 5 zł! Pewne szanse byki mogą jednak wiązać ze strefą 7-10 zł. Tutaj przez cały 1995 rok konsolidował się kurs Elektrimu i w związku z tym można liczyć na mocniejszy atak popytu w tym przedziale. Tendencję spadkową potwierdzają zarówno wskaźniki trendu, jak i oscylatory.