Wartość dwóch weksli, o których wykup upomniał się Pekao, uwzględnia narosłe odsetki i wynosi 33,6 mln zł. Dokumenty te stanowią zabezpieczenie kredytów udzielonych firmie w 1996 i 1998 r. Teoretycznie spółka miała wykupić je w poniedziałek.
- Jesteśmy w zwłoce. Staramy się doprowadzić do formalnego uzgodnienia z Pekao warunków uregulowania należności. Dążmy do tego, żeby bank zgodził się na powiązanie spłaty długu z uzyskaniem przez Apexim środków ze sprzedaży nieruchomości przy ul. Kłobuckiej - powiedział PARKIETOWI Zbigniew Mikusek, prezes Apeximu.
Czy trwające od kilku miesięcy rozmowy mają szansę zakończyć się w najbliższym czasie?
Zasłaniający się prawem bankowym przedstawiciele Pekao nie chcieli komentować przebiegu rozmów ani sytuacji Apeximu. Tymczasem od jakiegoś czasu poprawia się ona, choć nie należy do najprostszych.
- Obecnie staramy się przekonać bank, który bierze udział w części rozmów z potencjalnymi nabywcami biurowca i jest na bieżąco informowany o ich wynikach, aby wstrzymał procedurę windykacji długu - wyjaśnia prezes Mikusek.