Wg banku, wartość TP SA jest znacznie większa, niż skłonny jest to uznać rynek. Model oparty na zdyskontowanych, przyszłych strumieniach pieniężnych wskazuje, że uzasadniona parametrami fundamentalnymi wartość jednej akcji tej spółki może wynosić 25 zł.
Zdaniem J.P. Morgan, akcjonariusz strategiczny TP SA, jakim jest France Telecom, narzuci tej spółce dyscyplinę finansową i przyśpieszy proces transformacji, towarzyszący wychodzeniu TP SA z gestii państwa.
Za pozytywy TP SA bank ten uważa przede wszystkim - wiązany z praktycznym sprawowaniem nad nią kontroli przez France Telecom - wzrost szans na istotną restrukturyzację. Wskazuje on, że jeśli brać pod uwagę tak podstawowy wskaźnik, jak liczba linii na jednego zatrudnionego, to TP SA należy do najgorszych operatorów łącznościowych w Europie, a chociaż PKB na jednego mieszkańca wynosi w Polsce 65% jego poziomu w Czechach, to koszty płacowe w przeliczeniu na jednego pracownika ma wyższe, niż jej odpowiednik w tamtym kraju. Rozwiązaniem problemów TP SA - podkreśla J.P. Morgan Chase - będzie zmniejszenie zatrudnienia i kontrolowanie kosztów. Analitycy są przeświadczeni, że France Telecom będzie sprawować taką kontrolę, a taką samą, jak w przypadku FT liczbę linii telefonicznych na jednego zatrudnionego (266) TP SA osiągnie w 2005 r. (co jednak będzie oznaczać zwolnienie z pracy około 20 tys. osób).
Drugim pozytywem jest zmniejszenie ryzyka pojawienia się na rynku akcji TP SA z pakietu znajdującego się w posiadaniu Skarbu Państwa, ponieważ główny ciężar finansowania deficytu budżetowego rząd przerzucił z prywatyzacji na emisję obligacji i nie jest on zainteresowany przeprowadzeniem oferty.
Za kolejny atut J.P. Morgan Chase uważa też przejęcie 50--proc. pakietu akcji Wirtualnej Polski, co znacznie poprawiło pozycję TP SA na rynku internetowym, zwłaszcza w segmencie małych i średnich przedsiębiorstw. Pozytywem jest też lepsza od oczekiwanej poprawa zysków Centertela.