"Możliwa mogłaby być spłata wierzytelności bez ich redukcji, gdyż w sposób oczywisty wartość aktywów Elektrimu przewyższa wartość jego zobowiązań. Możliwe byłoby jednak przesunięcie terminu spłaty wierzytelności" - powiedział w wywiadzie dla PAP. Elektrim, po tym jak w grudniu nie wykupił obligacji o wartości 480 mln euro zaproponował wierzycielom redukcję długu o 40 proc., co było powodem złożenia przez nich wniosku o upadłość. Jednak sąd gospodarczy w środę oddalił wniosek o upadłość i otworzył postępowanie układowe. Kostrzewa dodał, że można przeprowadzić restrukturyzację Elektrimu i zadaniem zarówno zarządu, jak i nadzorcy sądowego jest znalezienie takiej formuły, która da szanse uzyskania poparcia kwalifikowanej większości wierzycieli. Jego zdaniem możliwy jest taki kompromis z posiadaczami obligacji domagającymi się pełnej spłaty, który satysfakcjonowałby obie strony. Poinformował także, że posiadacze obligacji kontaktowali się z bankiem. "Od kiedy ogłosiliśmy przekroczenie 5 proc. w kapitale Elektrimu, zostaliśmy zidentyfikowani jako duży akcjonariusz i mają miejsce nieformalne kontakty pomiędzy bankiem a obligatariuszami. Zmiany w akcjonariacie powodują, że wierzyciele chcą wiedzieć, jaki są motywy BRE Banku" - powiedział prezes BRE. (PAP)