Reklama

Szef Elektrimu w ogniu krytyki

Pełniący obowiązki prezesa Elektrimu Waldemar Siwak zwołał NWZA spółki dopiero na 25 maja, mimo że grupa akcjonariuszy mniejszościowych skupiona wokół BRE i posiadająca około 20% akcji domagała się zwołania walnego w znacznie wcześniejszym terminie (13-15 lutego). W jednym z wywiadów, który ukazał się przed tą decyzją, powiedział Pan, że organizacja walnego pod koniec marca, w kwietniu lub maju byłaby działaniem na szkodę spółki.

Publikacja: 30.01.2002 07:32

Czy to oznacza, że Waldemar Siwak podejmując taką uchwałę w sprawie NWZA działa na szkodę Elektrimu?

W kontekście wyjaśnienia sytuacji w spółce - tak. Wyjaśnienia p.o. prezesa Waldemara Siwaka, że rozpoczęło się postępowanie układowe z wierzycielami i trwa postępowanie arbitrażowe w Wiedniu w sprawie aktywów telekomunikacyjnych spółki nie przekonują mnie, by można było z tego powodu odsunąć w czasie zwołanie walnego na koniec maja. Wygląda na to, że nie rozumie on powagi sytuacji. W tej chwili sytuacja w Elektrimie jest trudna m.in. z uwagi na popełnione zaniechania. Utrzymywanie stanu zawieszenia jest bardzo niekorzystne dla firmy.

Dlaczego, Pana zdaniem, prezes Siwak nie chce zwołać wcześniej NWZA?

Odpowiedź jest prosta. Obawia się, że w przypadku szybkiego zwołania NWZA na luty i zmiany składu rady nadzorczej może przestać pełnić swoją funkcję. Przy głosowaniu grupami poprzednia rada traci mandat, a więc automatycznie traci on uprawnienia do pełnienia obowiązków prezesa.

W dwuosobowym zarządzie obok oddelegowanego z rady nadzorczej Waldemara Siwaka zasiada Jacek Walczykowski, który pod uchwałą w sprawie majowego terminu podpisał się z adnotacją, że głosował przeciw, gdyż jest zwolennikiem wcześniejszego terminu. Czy taka uchwała jest ważna?

Reklama
Reklama

Trudno mi tę kwestię rozstrzygać. Samo oddelegowanie w ubiegłym roku Waldemara Siwaka z rady nadzorczej do pełnienia obowiązków prezesa wzbudza kontrowersje, gdyż zdaniem części prawników jest to niezgodne z przepisami prawa. Stoją oni na stanowisku, że taka delegacja jest możliwa tylko w sytuacji, gdy prezes nie może pełnić funkcji, a nie gdy zostaje odwołany, tak jak to miało miejsce w przypadku Barbary Lundberg.

O tych kontrowersjach pisał PARKIET pół roku temu. Czy sprawa ma swój dalszy ciąg?

Tak. Został wniesiony pozew i obecnie czeka na rozstrzygnięcie w sądzie. Co prawda Waldemar Siwak został wpisany do rejestru sądowego, co daje mu prawo do reprezentowania spółki, ale są głosy prawników, że nawet wpis do rejestru nie sankcjonuje wcześniej podjętych przez radę nadzorczą wadliwych decyzji.

Czy to oznacza, że jeśli sąd podzieli wątpliwości części prawników, to okaże się, że wszystkie podjęte przez p.o. prezesa decyzje są nieważne?

Jest to bardzo skomplikowane. Nie sądzę, by można było doprowadzić do cofnięcia decyzji i umów podpisywanych przez p.o. prezesa, tym bardziej że druga strona podejmowała je w dobrej wierze. Szokujące i dziwne jest jednak to, że tak duża spółka notowana na GPW, o rozproszonym akcjonariacie, reprezentowana jest przez osobę, która nie została wybrana do pełnienia swej funkcji zgodnie z kodeksem spółek handlowych. Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby Pan Siwak był prezesem zarządu, ale on jest jedną nogą w zarządzie, a drugą w radzie nadzorczej. Ten stan dziwnego zawieszenia trwa już zbyt długo.

Prezes Siwak wybierając majowy termin argumentuje, że obecnie KPWiG bada, czy niektórzy akcjonariusze skupieni wokół BRE nie naruszyli prawa nabywając akcje. Podobno w liście skierowanym do zarządu Elektrimu Komisja zwróciła uwagę, że nie jest możliwa ocena tej sprawy na drodze pozasądowej. A zanim zapadnie wyrok w sądzie, upłynie kilka miesięcy. Dzięki późniejszemu walnemu spółka uniknie destabilizacji, gdyż zapobiegnie się sytuacji, w której będą funkcjonować obok siebie dwie nie uznające się rady nadzorcze i zarządy.

Reklama
Reklama

Oczywiście, że jestem przeciwny sytuacji, w której działają dwie rady nadzorcze, dwa zarządy, jest kłótnia i odbieranie głosów na walnym. Jednak sytuacja jest taka,

że każdy na WZA w Polsce może wstać i stwierdzić, że osoby, które zagłosowały wspólnie, zrobiły to tylko dlatego, że od dłuższego czasu mają trwałe porozumienie w sprawie prowadzenia określonej polityki w spółce. W związku z tym każdy mógłby się domagać powołania specjalnej komisji, która oceniłaby takie zachowanie akcjonariuszy. I ta komisja mogłaby następnie uznać, że np. należy im odebrać głosy. To absurd. Należy stwierdzić, że czas tego rodzaju spektakli już minął. Jeśli ktoś nie ma prawa do wykonywania głosów zdaniem innych akcjonariuszy, to mogą oni zgłosić na WZA sprzeciw do uchwał, które ich zdaniem zostały wadliwie przegłosowane. I wówczas tego rodzaju spór powinien w trybie szybkim zostać rozstrzygnięty przez sąd.

Czy z ustaleń Komisji wynika, że grupa skupiona wokół BRE działała w porozumieniu?

Ze złożonych oświadczeń wynika, że nie zawarto porozumienia. Ale nawet gdyby takie było (o czym może zdecydować sąd), to nie przeszkadza to w zwołaniu walnego zgromadzenia. O prawach do głosu nie może decydować ani prezes spółki, ani KPWiG, ani przewodniczący walnego zgromadzenia, bo na kolejnych walnych mielibyśmy w Polsce totalny bałagan.

Czy przepis ustawy o publicznym obrocie o działaniu w porozumieniu nie jest przepisem martwym? Przecież udowodnienie takiego działania jest prawie niemożliwe.

Rzeczywiście, trudno je udowodnić, ale przepis jest potrzebny. Gdyby go nie było, mielibyśmy różnego rodzaju działania przez osoby podstawione i współpracujące spółki. Rozstrzygnięcie, czy ktoś działał w porozumieniu czy nie i czy w związku z tym oddane głosy na walnym są ważne, zostawmy jednak sądowi.

Reklama
Reklama

Prawnicy reprezentujący BRE wystąpili w piątek do sądu, by ten upoważnił ich w imieniu grupy skupionej wokół BRE do zwołania NWZA Elektrimu we wcześniejszym niż majowy terminie. Czy Pana zdaniem wystąpienie to będzie skuteczne?

Prawdopodobnie skorzystam ze swoich uprawnień i wystąpię także w tym postępowaniu jako prokurator, by sąd wyznaczył termin walnego. Uważam, że są duże szanse na podjęcie takiej decyzji. Podobnie jak w przypadku postępowania dotyczącego upadłości Elektrimu, moim obowiązkiem jest strzec interesów drobnych akcjonariuszy.

Jakie Pana zdaniem powinny zostać obecnie podjęte decyzje, które byłyby korzystne dla akcjonariuszy Elektrimu?

W sytuacji, w której mówi się o konflikcie w zarządzie spółki, spekuluje o odwołaniu na środowym posiedzeniu rady wiceprezesa Walczykowskiego przy jednoczesnym otwarciu postępowania układowego z wierzycielami, mamy do czynienia z bardzo niezdrową sytuacją. Przypomnę, że przed sądem wystąpiłem jako prokurator po stronie Elektrimu i moje stanowisko miało znaczenie przy podejmowaniu decyzji, czy ogłosić upadłość, czy też nie. Uważam, że jedynym rozwiązaniem dla spółki jest jak najszybsze zwołanie NWZA. Ważniejszy jest interes spółki i jej drobnych akcjonariuszy niż interes kilku osób. Zmiana rady nadzorczej, w której zasiadają osoby nie reprezentujące obecnych akcjonariuszy tej spółki, powinna zostać dokonana jak najszybciej.

Czy ma Pan na myśli przedstawicieli zagranicznych instytucji finansowych?

Reklama
Reklama

Tak. Nie może być tak, że o losach Elektrimu decydują przedstawiciele byłych akcjonariuszy. Czy ci, którzy mają obecnie znaczący pakiet akcji, mają "stać za drzwiami" i łaskawie czekać na decyzje, które mogą nawet doprowadzić do upadłości? To jest chora sytuacja. Jeśli ten scenariusz będzie nadal realizowany, to będzie bardzo źle. To dziwne, że nikt otwarcie nie mówi, co się dzieje. Szkoda, że rada nadzorcza GPW nigdy nie zajęła się sytuacją w Elektrimie. To warszawska giełda powinna stwierdzać, kto działa zgodnie z zasadami ładu korporacyjnego, a kto nie.

W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" prezes Siwak stwierdził, że są podejrzenia, iż BRE kupując akcje Elektrimu wykorzystał informacje poufne, gdyż spółka przekazała bankowi wiele informacji niepublicznych, licząc na finansowanie swej działalności. Czy otrzymaliście zawiadomienie w tej sprawie?

Zachowanie kursu Elektrimu od dłuższego czasu bardzo nas interesuje, łącznie z tym, kto rozpoczął skupowanie papierów i czy mógł mieć dostęp do dodatkowych informacji. Do nas nikt się nie zwracał z przedstawionym w wywiadzie zarzutem.Dziękuję za rozmowę.

Kalendarium wydarzeń w Elektrimie

Luty 1999 - Barbara Lundberg zostaje prezesem Elektrimu

Reklama
Reklama

Czerwiec 1999 - podjęcie decyzji o II emisji obligacji zamiennych o wartości 440 mln euro

Czerwiec 1999 - wstępna umowa z Vivendi

Sierpień 1999 - dokupienie 15,8-proc. pakietu udziałów w PTC

Grudzień 1999 - powołanie firmy ET, porozumienie z Vivendi oddala widmo bankructwa

Maj 2000 - konwersja na akcje obligacji zamiennych I emisji

Reklama
Reklama

Czerwiec 2000 - akcjonariusze nie zgadzają się na podwyższenie kapitału poprzez emisję 22,1 mln akcji

Maj 2001 - odwołanie Barbary Lundberg z funkcji prezesa; Waldemar Siwak zostaje oddelegowany z rady nadzorczej do pełnienia obowiązków szefa spółki

Wrzesień 2001 - druga umowa z Vivendi - Elektrim zdobywa środki na wykup obligacji zamiennych II emisji

Listopad 2001 - zgoda UOKiK na zakup przez KFK akcji Elektrimu Kable

23 listopada 2001 - ING Barings wydaje rekomendację zdecydowanie sprzedaj dla Elektrimu i ocenia, że istnieje 50% szans na to, że spółka zbankrutuje

11 grudnia 2001 - obligatariusze żądają wykupu obligacji wraz z odsetkami - łącznie 488 mln euro; Elektrim oświadcza, że ma środki na wykup 50% obligacji

27 grudnia 2001 - Elektrim składa wniosek o otwarcie postępowania układowego

4 stycznia 2002 - obligatariusze składają wniosek o upadłość Elektrimu

9 stycznia 2002 - grupa akcjonariuszy skupionych wokół BRE żąda zwołania NWZA na 13-15 lutego 2002 roku w celu głosowania grupami nad zmianami w radzie nadzorczej

11 stycznia 2002 - zarząd Elektrimu prosi KPWiG o zbadanie czy ww. grupa akcjonariuszy spółki działała w porozumieniu

16 stycznia - sąd otwiera postępowanie układowe Elektrimu

23 stycznia 2002 - Elektrim zwołuje NWZA na 25 maja 2002 roku, pod uchwałą nie podpisuje się Jacek Walczykowski, wiceprezes Elektrimu

25 stycznia 2002 - prawnicy BRE składają pozew o upoważnienie do zwołania NWZA

30 stycznia 2002 - posiedzenie rady nadzorczej Elektrimu -........

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama