Czy to oznacza, że Waldemar Siwak podejmując taką uchwałę w sprawie NWZA działa na szkodę Elektrimu?
W kontekście wyjaśnienia sytuacji w spółce - tak. Wyjaśnienia p.o. prezesa Waldemara Siwaka, że rozpoczęło się postępowanie układowe z wierzycielami i trwa postępowanie arbitrażowe w Wiedniu w sprawie aktywów telekomunikacyjnych spółki nie przekonują mnie, by można było z tego powodu odsunąć w czasie zwołanie walnego na koniec maja. Wygląda na to, że nie rozumie on powagi sytuacji. W tej chwili sytuacja w Elektrimie jest trudna m.in. z uwagi na popełnione zaniechania. Utrzymywanie stanu zawieszenia jest bardzo niekorzystne dla firmy.
Dlaczego, Pana zdaniem, prezes Siwak nie chce zwołać wcześniej NWZA?
Odpowiedź jest prosta. Obawia się, że w przypadku szybkiego zwołania NWZA na luty i zmiany składu rady nadzorczej może przestać pełnić swoją funkcję. Przy głosowaniu grupami poprzednia rada traci mandat, a więc automatycznie traci on uprawnienia do pełnienia obowiązków prezesa.
W dwuosobowym zarządzie obok oddelegowanego z rady nadzorczej Waldemara Siwaka zasiada Jacek Walczykowski, który pod uchwałą w sprawie majowego terminu podpisał się z adnotacją, że głosował przeciw, gdyż jest zwolennikiem wcześniejszego terminu. Czy taka uchwała jest ważna?