Na wniosek Agory, warszawski Sąd Okręgowy zakazał TPP używania tytułu "Metropol" z zasłoniętą końcówką "-pol", a także eksponowania słowa "metro" w odniesieniu do własnych publikacji. Zdaniem kierownictwa giełdowej spółki, dzięki tego rodzaju praktykom, wydawane przez TPP dodatki (np. "Metropraca") odwoływały się bezpośrednio do tytułu "Metro", należącego od 1998 r. do Agory. Zastrzeżenia te potwierdził sąd, który w uzasadnieniu do wyroku napisał, że "pojawienie się Metropolu z zasłoniętą końcówką ?-pol? rzeczywiście może być kojarzone z drukowanym wcześniej dodatkiem do ?Gazety Wyborczej?". Dodatek ten - zatytułowany "Metro" - ukazał się drukiem, zanim jeszcze na rynku pojawił się pierwszy numer "Metropolu". Z czasem - w obrębie warszawskiego Mokotowa - przeistoczył się w samodzielny dziennik "Metro", dystrybuowany w poniedziałki i piątki.
Obecnie, zgodnie z procedurą, sprawa trafi ponownie do sądu gospodarczego. W dwóch różnych oddziałach każda ze stron złożyła swój pozew. Procesy mogą potrwać nawet rok.
Niezależnie od wyżej opisanej sprawy, pod koniec listopada 2001 r. Agora i Studio Buffo wezwały Polską Prasę Bezpłatną, spółkę należącą do grupy 4Media, aby przestała - ich zdaniem - bezprawnie posługiwać się znakiem towarowym "metro". Uzasadniając swoje żądanie, spółki wykazały przysługujące im prawa do tego znaku - szczególnie jako oznaczenia gazet i czasopism. Wtedy też Piotr Niemczycki, wiceprezes Agory, zapowiedział skierowanie sporu na drogę sądową.
Najprawdopodobniej jednak tak się nie stało, choć kierownictwo spółki nadal kwestionuje używanie tytułu "Metro" przez PPB. Wchodząc w październiku ub.r. na rynek prasy bezpłatnej Agora zapowiadała, że jej projekt będzie rentowny wcześniej niż konkurencji. Spółka wyjaśniała, że chce wzmocnić swoją pozycję na rynku reklamy i ugruntować pozycję "Gazety Wyborczej" w Warszawie.
Analitycy wyrażali wtedy opinie, że gdyby nie sukcesy konkurencji (ich udział w warszawskim rynku reklamy prasowej szacowany jest na ok. 5%), giełdowa spółka nie zdecydowałaby się na wyjście do czytelnika z bezpłatnym produktem. Obecnie swoją gazetę Agora rozdaje na warszawskim Ursynowie, Mokotowie i w Śródmieściu w nakładzie 50 tys. egzemplarzy.