Przy 537 mln zł przychodów ze sprzedaży ComputerLand wypracował w ub.r. 45,1 mln zł zysku operacyjnego. Oznacza to wzrost w porównaniu z 2000 r. odpowiednio o 15,2% i 20,5%. Na poziom zysku netto (30,3 mln zł) wpływ miały przychody finansowe ze sprzedaży akcji PZU-CL Agent Transferowy (17 mln zł) i 11 mln zł rezerwy na spółki internetowe wchodzące w skład grupy kapitałowej ComputerLandu.

- W tego typu firmy zainwestowaliśmy 16,2 mln zł, jest to więc rezerwa na 70% zainwestowanych środków. Nie dotyczy ona konkretnych firm, ale mogą to być głównie Clinika.pl i Vendi.pl - tłumaczy Michał Danielewski, dyrektor generalny ComputerLandu. Tomasz Sielicki, prezes warszawskiej spółki, podkreśla, że perspektywy zwrotu z inwestycji internetowych są niższe niż z działalności podstawowej, dlatego zdecydowano się na realokację środków inwestycyjnych. - Liczymy, że nasi partnerzy w przedsięwzięciach internetowych zwiększą w nich swoje zaangażowanie - stwierdził.

T. Sielicki podkreślił, że konsolidacja na polskim rynku jest naturalna i nieuchronna i ComputerLand zamierza w niej uczestniczyć. - Jesteśmy zainteresowani rynkami niszowymi. Przykładem może być nasze zaangażowanie w CIE i wejście na rynek energetyczny. Duże fuzje i przejęcia są trudne i ryzykowne - zauważył. Potencjał na krajowym rynku jest jednak spory. W Europie pięć największych firm IT świadczących usługi (IBM, T-System, EDS, Cap Gemini E&Y, Siemens) kontroluje 42% rynku, w Polsce (ComputerLand, HP, Prokom, IBM, Compaq) - 33,6%.

Prezes zapowiedział również, że jednym z celów spółki na najbliższe lata jest aktywne uczestnictwo w projektach informatycznych dostosowujących Polskę do standardów UE. - To dla nas duża szansa. Chcemy odgrywać w tego typu projektach w Polsce istotną rolę. Tak naprawdę wystarczającymi zasobami do skutecznej realizacji takich przedsięwzięć w kraju dysponują tylko ComputerLand, Prokom i spółki zachodnie - podkreśla Tomasz Sielicki.

Tymczasem ważą się losy pierwszego tego typu kontraktu, w którym ComputerLand uczestniczy jako podwykonawca - wdrażaniu IACS przez Hewlett-Packard. - Kontrakt jest zabezpieczony umowami z HP i nie istnieją obawy utraty przychodów nawet w przypadku jego zerwania. Jesteśmy gotowi do renegocjacji. System tak czy owak musi być zrealizowany i nasza rola w nim nie powinna ulec zmniejszeniu - mówi prezes. Do tej chwili ComputerLand zafakturował 20% wartości podpisanej umowy.