Od marca 2000 r. kurs Telekomunikacji znajduje się w trendzie malejącym i nie zmieniła tego faktu silna fala wzrostowa, zapoczątkowana we wrześniu ub.r. Chociaż przez cztery miesiące cena wzrosła o imponujące 70%, to warto zauważyć, że wystarczyło to, by osiągnąć jedynie poziom 38,2% zniesienia całej bessy i było to zbyt mało, by przełamać główną linię trendu, która przebiega na wysokości 18 zł. Byki zdołały tylko zbliżyć się do tej prostej cieniem świecy z 10 stycznia br. Można to odczytać jako sygnał słabości byków, ale w sumie lepiej się stało, że na rynku w ogóle nadzieja na przebicie tego oporu nie zaistniała. To pewna okoliczność łagodząca dla byków, ale nie zmienia ona faktu, iż znajdują się one aktualnie w bardzo trudnej pozycji.
Wynika to z dwóch podstawowych zdarzeń, jakie miały miejsce w lutym. Na początku miesiąca doszło do przełamania średniookresowej linii trendu wzrostowego, po czym nastąpił dwutygodniowy okres konsolidacji w strefie 15-15,45 zł. Zakończyła się ona przedwczoraj wybiciem w dół, co ma bardzo poważne konsekwencje dla kształtowania się kursu w średnim okresie. Oznacza to bowiem zakończenie ruchu powrotnego do przebitej linii trendu i pozwala potraktować stabilizację ceny jako formację flagi. Odkładając wysokość masztu takiej figury, który stanowi impuls zniżkowy z przełomu stycznia i lutego o wysokości 2,70 zł, czyli 15% można spodziewać się zniżki przynajmniej do 13,10 zł. Trzeba jednocześnie przypomnieć, iż formacje techniczne mówią jedynie o minimalnym zasięgu ruchu.
Warto też wspomnieć o utworzonej na dziennym MACD negatywnej dywergencji, która może oddziaływać na zwiększenie dynamiki ruchu w dół. Sprawa wygląda jeszcze groźniej dla posiadaczy akcji, jeśli dodać do tego wnioski z wykresu tygodniowego. Wyraźnie na nim widać, że czteromiesięczne odreagowanie przybrało kształt trójkąta. Z podobną figurą, tylko tworzoną w o połowę krótszym czasie, mieliśmy do czynienia na wykresie WIG20 w kwietniu i maju ub.r. i wtedy znalazła ona odzwierciedlenie w przebiegu zdarzeń. Słabością takiej interpretacji wykresu jest odstępstwo od zasady, że trójkąty są formacjami krótkoterminowymi, a tej takim mianem określić nie można. Niemniej takie duże formacje często wypełniały się na naszym rynku, trzeba więc być świadomym, że w zależności od przyjętej metody obliczeń, zasięg zniżek z niej wynikający wynosi 9,70 zł (z wysokości trójkąta) albo około 6 zł (odmierzając procentowo maszt trójkąta od miejsca wybicia w dół).
Reasumując, bez względu na przyjętą formę interpretacji wykresu Telekomunikacji, wnioski są mniej lub bardziej pesymistyczne i nie zachęcają do posiadania tych akcji w portfelu. Stąd też wydaje się, że nie należy zwlekać z zamknięciem inwestycji. Większego odbicia można spodziewać się z chwilą wypełnienia minimalnego zasięgu zniżki, wynikającego z formacji flagi, co może być związane z wykonaniem ruchu powrotnego po przebiciu grudniowego dołka.