Reklama

Weekendowa Analiza Futures

Dziś analiza nie będzie zbyt długa. Trudno wymyślić coś nowego, skoro sytuacja za wiele się nie zmieniła. Pisać dla samego pisanie nie ma przecież sensu. Dziś spróbujemy znaleźć przesłanki, które mogłyby nam pomóc w określeniu kierunku ruchu cen. Choć pewnie dla niektórych takie poszukiwania wydają się bezcelowe. O tym jednak nieco później. Zacznijmy więc szybki przegląd wykresów począwszy od tych opartych na danych tygodniowych. Na pierwszy rzut idzie oczywiście wykres WIG20, jako ważniejsz

Publikacja: 24.02.2002 18:50

Dziś analiza nie będzie zbyt długa. Trudno wymyślić coś nowego, skoro

sytuacja za wiele się nie zmieniła. Pisać dla samego pisanie nie ma przecież

sensu. Dziś spróbujemy znaleźć przesłanki, które mogłyby nam pomóc w

określeniu kierunku ruchu cen. Choć pewnie dla niektórych takie poszukiwania

wydają się bezcelowe. O tym jednak nieco później.

Reklama
Reklama

Zacznijmy więc szybki przegląd wykresów począwszy od tych opartych na danych

tygodniowych. Na pierwszy rzut idzie oczywiście wykres WIG20, jako

ważniejszego z racji bycia instrumentem bazowym WIG20_tyg.gif Mamy za sobą

kolejną czarną świeczkę, co raczej dobrze rynkowi nie wróży. Podaż była na

tyle mocna, że pokonała poziom wsparcia na 1350 pkt. To kolejny element,

który skłania do pozostania pesymistą w stosunku do przyszłości rynku.

Reklama
Reklama

Poważnym argumentem, którym mogą posługiwać się byki jest oczywiście linia

trendu wzrostowego. Udało jej się zatrzymać spadek wartości indeksu. Ten

argument, (podobnie w przypadku kontraktów) jest jednym z nielicznych, który

przynosi bykom otuchę. Reszta niestety nie przemawia za scenariuszem

wzrostowym. Spójrzmy na wskaźniki tygodniowe. MACD po wcześniejszym

wyhamowaniu wzrostu, w tym tygodniu spadł i zbliżył się do swej linii

Reklama
Reklama

sygnału MACDtyg_wig.gif Nie jest to układ sprzyjający bykom. Podobne wnioski

można wyciągnąć po analizie pozostałych wskaźników. CCI swoim spadkiem

potwierdza nie tylko ruch indeksu, lecz także swój wcześniejszy sygnał

sprzedaży CCItyg_wig.gif oddalając się od linii trendu wzrostowego. Spada

także RSI. Wskaźnik ten przebywa jednak w strefie wartości neutralnych i

Reklama
Reklama

jego wymowa jest ograniczona RSItyg_wig.gif Nie można jednak nie zauważyć,

że powoli zmienia tendencję swego ruchu. Spośród tu prezentowanych, tylko

wskaźnik dynamiki zmian cen ROC nie zachował się negatywnie ROCtyg_wig.gif

Wskaźnik ten powiększył swoją wartość pomimo spadku wartości indeksu. Niby

to sygnał pozytywny, jednak proszę zwrócić uwagę na fakt, że poprawa ta jest

Reklama
Reklama

w dużej mierze wynikiem mocnego spadku wartości, która jest bazą porównawczą

do obliczeń. Wskaźnik podaje procentową zmianę obecnej wartości indeksu w

stosunku do wartości indeksu sprzed 10 tygodni. Jak zauważymy na wykresie.

Przed dziesięcioma tygodniami odnotowany został dołek. Teraz wartość,

względem której będzie liczona zmiana indeksu będzie rosła. By więc wskaźnik

Reklama
Reklama

mógł zachować swój poziom z tego tygodnia, indeks musi rosnąć w tempie

porównywalnym do wzrostu z przełomu grudnia ub. r. oraz stycznia br. Jak

widać po pozostałych wskaźnikach, wydaje się to mało prawdopodobne. Trudno

się więc spodziewać, że ROC utrzyma obecny poziom. A jeśli nie utrzyma to

istnieje ryzyko, że przebije od góry swoją linię trendu wzrostowego. Nie

wyprzedzajmy jednak faktów. Nie da się ukryć, że jest to obecnie

najmocniejszy wskaźnik tygodniowy.

Rzućmy okiem na analogiczne wykresy oparte na danych kontraktów. Jak można

się domyślać, sytuacja jest podobna. Na wykresie tygodniowym cen kontraktów

także mieliśmy do czynienia z czarną świeczką, która oparła się o wzrostową

linię trendu FUTY_tyg.gif Dochodzi tu także fakt, że nie udało się

kontraktom pokonać długoterminowej spadkowej linii trendu, co tylko

powiększa negatywną wymowę wykresu. Wskaźniki wyglądają równie źle, jak te

dotyczące indeksu, a więc MACD już zaczął spadać MACDtyg_fut.gif i to

niedługo po przebiciu poziomu równowagi. CCI oddala się od swej przebitej

jakiś czas temu wzrostowej linii trendu, potwierdzając tym samym swój

negatywny sygnał CCItyg_fut.gif RSI, podobnie jak miało to miejsce w

przypadku indeksu, znajduje się w strefie wartości neutralnych powoli

zmieniając swoją tendencję RSItyg_fut.gif W przypadku kontraktów mamy teżhodzą po

plecach. Cała nadzieja w tym, że indeksowi i kontraktom uda się odbić od

wzrostowej linii trendu. Czy jest na to szansa? Jak widać było wyżej dość

nikła ale spójrzmy jeszcze na wykresy dzienne. Nie przesądzajmy sprawy.

Także i tym razem zaczniemy od wykresów opartych na danych indeksu wig20.gif

Tutaj widać wyraźniej, jak blisko linii trendu wzrostowego się znajdujemy.

Przypomnę tylko, że jej znaczenie jest naprawdę duże, a ewentualne przebicie

powinno przynieść w skutkach spadek co najmniej o ok. 100-120 pkt. Byłby to

najniższy wymiar kary. Tylko taki spadek byłby wykonany gdyby okazało się,

że rynek porusza się w kanale wzrostowym, a wspomniany spadek byłby tylko

ruchem powrotnym do przebitej wcześniej spadkowej linii trendu oraz

wyrysowany byłby nowy dołek gdzieś w okolicach linii równoległej do górnego

ograniczenia klina klin_wig.gif Byłyby to okolice 1200-1210 pkt. Przyznam

jednak, że taki wariant zdarzeń po pokonaniu naszej wzrostowej linii trendu

uważam za mniej prawdopodobny od innego wariant. Na wykresie notowania

wykreśliły formację klina zwyżkującego, a więc formację korygującą w

trendzie spadkowym. Wobec tego, spadek powinien być znacznie większy, niż

tylko nędzne 100 pkt. Można by się raczej spodziewać zjazdu w okolice dołka.

Jak klin to klin. Nadal jednak tak przyjemna dla niedźwiedzi perspektywa

jest obarczona jednym ale za to podstawowym warunkiem - linia wzrostowa MUSI

być przebita. By nastąpiły spadki musi mieć miejsce wybicie z klina dołem.

Jak widzieliśmy na wykresach tygodniowych sprawa jest całkiem realna.

Spójrzmy więc na wskaźniki dzienne.

MACD pruje w dół niczym nurkujący samolot MACDdzienny_wig.gif Wykres

wskaźnika przebił już poziom równowagi, co tylko powoduje u byków

zwiększenie pracy gruczołów potowych. Tylko nagła zmiana tendencji na rynku

jest w stanie wyhamować spadek wskaźnika. Z podobną sytuacją mieliśmy do

czynienia w grudniu. Wtedy także poziom równowagi został przebity przez

linię wskaźnika tylko po to by szybko powrócić w strefę wartości dodatnich.

Może i tym razem ma szansę się zrealizować taki scenariusz. Pozostałe

wskaźniki wykazują lekkie wyprzedanie rynku i miałyby może ochotę na lekki

chociażby wzrost rynku (CCI i ROC). Okazja jest ku temu wspaniała.

Wspomniane wyprzedanie nie jednak tak wielkie by nie mogło być większe.

Spójrzmy na CCI. Wskaźnik ten nadal porusza się pod linią trendu spadkowego,

co nie pozwala na zajmowanie długich pozycji CCIdzienny_wig.gif Na

pocieszenie byków można wspomnieć, że wskaźnik ten nie potwierdził ostatnich

dołków na indeksie. Dywergencje nie są jednak sygnałem samym w sobie. To

tylko wskazówka. Z taką wskazówką nie mamy niestety do czynienia na RSI.

Wskaźnik ten, podobnie jak miało to miejsce w przypadku MACD szybko spada

RSIdzienny_wig.gif Widać także, że do poziomu wyprzedania jeszcze sporo mu

brakuje więc miejsca na spadki jest sporo. ROC drepcze w miejscu. Niby

pokonał swoją spadkową linię trendu ale nie ma za bardzo ochoty na większe

wyskoki ROCdzienny_wig.gif Niepokojącym jest, że nie może sobie także

poradzić z lekko wzrostową linią trendu, którą niedawno przebił od góry.

Ewentualny powrót nad nią mogłyby wpompować nieco optymizmu w serca byków.

Sytuacja na kontraktach nie odbiega znacząco od tej, przed chwilą opisanej.

Tutaj także kluczową sprawą jest klin zwyżkujący klin_futy.gif i ewentualne

wybicie z niego dołem. Wiąże się to z przebiciem linii trendu wzrostowego,

na której obecnie wykres kontraktów się znajduje wig20fut.gif W piątek byki

się dzielnie broniły, co należy uznać za argument ku obiciu. Jest to jednak

jeden z nielicznych argumentów, które za tym odbiciem przemawiają. Spójrzmy

naadku ROC dla indeksu, drepcze w

miejscu. Nie dając jasnych sygnałów.

Jak łatwo się przekonać, byki są w poważnych opałach. Wszystko zależy od

wzrostowej linii trendu, czyli nic nowego. Wskaźniki raczej na korzyść

popytu nie przemawiają, co sugerowałoby możliwość przebicia przez wykresy

indeksu i kontraktów poziomów wsparcia. To zaś spowodowałoby sporą wyprzedaż

choćby za sprawą uciekających właścicieli długich pozycji. Można w miarę

spokojnie przeboleć stratę 20-30 pkt., ale 100 jest już naprawdę bolesne. Za

bykami przemawia jedynie teoria mówiąca, że w przypadku testu linii trendu

są większe szanse na jej obronienie niż przebicie. Tylko czy to faktycznie

wystarczy? Na domiar złego w przypadku oglądania wykresów na skali

logarytmicznej nie może umknąć uwadze fakt, że linia wzrostowa została już

naruszona wig20fut_log.gif Tak więc, można mieć jednak wątpliwości, czy

faktycznie bykom uda się newralgiczny poziom utrzymać.

W takich sytuacjach gdy wiadomo, że rynek wykona jakiś poważny ruch jednak

gdy nie bardzo wiadomo, w jakim kierunku, strategie działania są dwie.

Pierwsza to zajęcie pozycji, w kierunku, który nam odpowiada i położenie

"stopa" na wypadek, gdyby jednak rynek nas "nie posłuchał". Druga to

poczekanie na wybicie i zajęcie pozycji w trakcie ruchu. Jak to zwykle na

rynku bywa, pierwsza jest bardziej ryzykowna (zadziałanie "stop" gdyby coś

poszło nie tak i zaliczona strata) ale daje możliwość uczestniczenia w ruchu

od samego jego początku. Druga jest mniej ryzykowna, gdyż wchodzimy w rynek

już po sygnale (znamy kierunek ruchu) ale i mniej zyskowna bo jesteśmy lekko

spóźnieni. Ja osobiście preferuję tą drugą, w przeciwieństwie do wielu

naszych graczy, którzy już starają się wybrać kierunek pozycji, co widać po

wysokiej LOP. Wielkość faktycznego zysku i tak zależy przecież od wielkości

otwartej pozycji.

Kamil Jaros

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama