Bank depozytowy już po raz drugi w tym roku poinformował o zmniejszeniu zaangażowania w kapitale PKN ORLEN. Wcześniej właściciele kwitów depozytowych posiadali pakiet przeszło 27% walorów płockiego koncernu. Później został on ograniczony do 25,29%. Możliwość dalszej sprzedaży papierów PKN ORLEN sygnalizowaliśmy tuż po NWZA koncernu. Większość analityków negatywnie odebrała brak reprezentacji inwestorów finansowych w radzie nadzorczej spółki. Zdaniem m.in. Grzegorza Lityńskiego z DM BZ WBK, inwestorzy mogli zacząć wyprzedawać papiery firmy w obawie przed ewentualnym naruszaniem ich interesów.

Tymczasem na wczorajszej konferencji prasowej Maciej Gierej, prezes Nafty Polskiej, powiedział, że osobiście spotkał się z przedstawicielami inwestorów finansowych, zapraszając ich do współpracy w nadzorowaniu PKN. - Ani OFE, ani fundusze inwestycyjne nie mają jednak wypracowanych standardów, w ramach których mogłyby oddelegować jednego przedstawiciela do RN spółki, której akcje posiadają. Moje zaproszenie przyjęto ze zrozumieniem, jednak z niego nie skorzystano -- tłumaczył M. Gierej.

Przypomnijmy, że w wyniku zmian personalnych w radzie nadzorczej PKN ORLEN na 9 jej członków, aż 7 jest związanych z MSP i NP (w 100% kontrolowaną przez MSP), 2 zaś to przedstawiciele znanego biznesmena Jana Kulczyka. Ten ostatni przyznał ostatnio, że zamierza zwiększyć zaangażowanie w kapitale PKN ORLEN do 10% i namówić austriacki OMV i węgierski MOL do konsolidacji regionalnej, z centrum w Płocku.