Włodzimierz Nowaczyk (posiada niecałe 13% akcji Pozmeatu, a jego żona 10%) złożył wniosek do zarządu poznańskiej spółki o rozszerzenie porządku obrad najbliższego NWZA. Chce powołania rewidenta do spraw szczególnych, który zbadałby prowadzenie różnych spraw w firmie. Zaproponował, aby została nim firma audytorska Korycka, Budziak & Audytorzy z Warszawy. - Rewident sprawdziłby m.in. zasadność przewłaszczenia na rzecz BRE Banku w dniu 28 czerwca 2001 r. aktywów o wartości 130 mln zł tytułem zabezpieczenia kredytu w wysokości 1,3 mln zł. Należy zbadać również zabezpieczenie interesów Pozmeatu przy sprzedaży udziałów w spółce Milenium Center po rażąco zaniżonej cenie w stosunku do wartości rynkowej na rzecz spółki Tele-Tech Investment powiązanej kapitałowo z BRE - powiedział PARKIETOWI W. Nowaczyk.
Dążenie do powołania rewidenta do spraw szczególnych przez mniejszościowych akcjonariuszy może być odpowiedzią na zwiększenie kontroli w Pozmeacie przez BRE (ma bezpośrednio 34% akcji). Przypomnijmy, że pod koniec lutego bank poinformował o zawarciu porozumienia z Januszem Paulem i Michałem Stachurskim m.in. w sprawie wspólnego głosowania na walnym. Dzięki temu BRE dysponuje pakietem prawie 50% głosów. - Wniosek o rozszerzenie porządku obrad jest poprawny. Zarząd wprowadzi więc na walne projekt uchwały w sprawie powołania rewidenta do spraw szczególnych. O tym, czy jest to uzasadnione, zdecydują akcjonariusze - powiedział PARKIETOWI Andrzej Wachnik, prezes Pozmeatu. - Jeżeli BRE oraz działający z nim akcjonariusze nie zgodzą się na powołanie rewidenta, mam prawo w terminie 14 dni od walnego wystąpić do sądu o jego wyznaczenie - zastrzegł W. Nowaczyk.
W. Nowaczyk, były szef rady nadzorczej Pozmeatu, po odwołaniu go z tej funkcji przez BRE, zarzuca bankowi działanie na niekorzyść spółki. W ciągu ostatnich 8 miesięcy złożył 3 wnioski w sprawie zwołania NWZA w celu wyboru rady nadzorczej w drodze głosowania grupami. Jego wniosek w tej sprawie będzie poddany pod głosowanie na najbliższym NWZA.