Tendencja, rozpoczęta jesienią 1998 r., miała miejsce po silnej fali spadkowej z przełomu lat 1997/1998, która sprowadziła kurs akcji spółki z 43,50 zł do 4,90 zł - oznacza to dramatyczny spadek o 38,60 zł. Na możliwość kontynuacji dotychczasowych wzrostów wskazuje duża determinacja strony kupującej, wyrażana kształtem i wielkością świec powstających na wykresie tygodniowym. Znaczna przewaga białych świec o dość długich korpusach, poparta obrotami, jest jednoznacznie korzystnym sygnałem dotyczącym przyszłego - optymistycznego dla posiadaczy akcji - scenariusza na rynku walorów Apatora.
Pewne wątpliwości budzić zaś może brak zwiększonej aktywności inwestorów w momencie pokonywania przez kurs poziomu 14,50 zł, który przez ponad 15 miesięcy stanowił opór dla wzrostów. Tłumaczyć to można jednak względnie silną akumulacją walorów w okresie poprzedzającym wybicie. Panowanie byków potwierdzają dzienny i tygodniowy wskaźnik akumulacja - dystrybucja, które powoli, acz sukcesywnie zwyżkują.
Pozostałe wskaźniki także nie pozostawiają złudzeń w kwestii tego, kto dominuje na rynku akcji Apatora. Dzienny MACD zdołał wyhamować spadki powyżej poziomu równowagi i przecinając swoją średnią wygenerował silny sygnał kupna. Ultimate i RSI pokonały własne linie trendów spadkowych i dalej rosną. Także Stochastic-Slow wchodząc w sferę wykupienia potwierdził dotychczasowy trend.
Tygodniowe wersje najbardziej popularnych indykatorów powielają ruchy samego wykresu. Należy zwrócić uwagę na RSI, który ustanowił kolejne lokalne maksimum, oraz na Stochastic-Slow, nieprzerwanie od dwóch miesięcy przebywający w obszarze wykupienia. MACD nadal utrzymuje wcześniej wygenerowany sygnał kupna.
Kolejnym elementem układanki, który może prowadzić nawet do przyspieszenia wzrostów, jest fakt obrony w ubiegłym tygodniu wsparcia wyznaczanego przez linię trendu wzrostowego, kreśloną po dołkach z końca października i grudnia 2001 r. oraz marca 2002 r. Prosta ta jest trzecią spośród linii wachlarza, jakim można opisać trwający trend wzrostowy - oznaczałoby to jednak, iż będzie to ostatni impuls wzrostowy w tej fali. Zauważmy ponadto, że wszystkie powyższe sygnały zostały wygenerowane w sytuacji, gdy cały rynek opisywany przebiegiem głównych indeksów warszawskiej giełdy wykazywał dużą słabość.