Większość pytanych przez PARKIET specjalistów od branży oponiarskiej przewiduje poprawę kondycji giełdowych przedstawicieli tej branży. Pierwszym tego symptomem mogą być dobre wyniki za pierwsze 3 miesiące, które przedstawił największy konkurent Dębicy - Stomil Olsztyn. - Myślę, że ostatnie wzrosty na giełdzie to granie właśnie pod wyniki - mówi Grzegorz Lityński, analityk DM BZ WBK. Także Radosław Biadoń z BDM PKO BP jest podobnego zdania. - Inwestorzy oczekują wyższych zysków dębickiej firmy - uważa.
Rzeczywistość potwierdziła te przewidywania. Dębica przesłała raport tuż po wtorkowej sesji. Zgodnie z oczekiwaniami, sprzedaż spółki utrzymała się na podobnym poziomie jak w analogicznym okresie roku ubiegłego (wyniosła 261 mln zł wobec 268 mln zł rok wcześniej). Spółce udało się ograniczyć koszty sprzedaży, dzięki czemu zysk brutto ze sprzedaży był o 1/4 wyższy. Negatywnym sygnałem jest natomiast wzrost kosztów ogólnego zarządu, które wyniosły w I kw. 13,5 mln zł (wobec 8,9 mln zł rok wcześniej). Znaczna poprawa nastąpiła na poziomie operacyjnym. Zysk wzrósł bowiem z 12 mln zł w I kw. 2001 r. do 16 mln zł obecnie. Jeszcze większa dynamika charakteryzowała wynik netto, który wzrósł o 156%, do 13,7 mln zł. - Spodziewałem się dobrych wyników w I kwartale i myślę, że także cały rok będzie lepszy niż ubiegły - mówi R. Biadoń. Także G. Lityński oczekuje poprawy. - Zakończony praktycznie w ubiegłym roku program inwestycyjny powinien przynieść pierwsze pozytywne efekty w 2002 r. - uważa.
Niewykluczone że na wzrost kursu częściowo wpłynęła także propozycja wypłaty dywidendy za 2001 r. Kwota 30 groszy na jedną akcję nie jest może wysoka, ale widać, że spółka stara się dbać o swoich akcjonariuszy, aby nie powtórzył się scenariusz ze Stomilu Olsztyn, gdzie konflikt mniejszościowych udziałowców z zarządem spółki i jej inwestorem strategicznym niekorzystnie wpływa na wizerunek firmy. Wysokość dywidendy nie może jednak dziwić, bowiem w ubiegłym roku Dębica zarobiła znacznie mniej niż w latach poprzednich, kiedy wypłacała 90 groszy na walor za 2000 r. i 2,30 zł za 1999 r.
Poza przyczynami fundamentalnymi, na rynku można usłyszeć także inne wytłumaczenie zwiększonego zainteresowania walorami firmy oponiarskiej. Otóż spółce od pewnego czasu uważniej przyglądają się inwestorzy finansowi, w tym także fundusze emerytalne. - To one pchają kurs do góry - mówi jeden z analityków. Oficjalnie w akcjonariacie Dębicy tylko CU OFE ma ponad 5% walorów (według ostatniego komunikatu 5,2%). Nieoficjalnie mówi się jednak, że udział tego funduszu zbliża się już do 10%. Natomiast nieco mniej niż 5% papierów ma jeszcze jedna duża instytucja finansowa.
Wydaje się, że powodem ich większego zaangażowania, poza poprawą kondycji firmy, są zapewnienia jej właściciela, koncernu Goodyear, że nie wycofa spółki z publicznego obrotu.