W komunikacie podano, że NP nie będzie rekomendować rządowi zmiany programu prywatyzacji sektora paliwowego, która umożliwiłaby PKN Orlen starania o zakup RG. "Nadal jesteśmy bardzo zainteresowani Rafinerią Gdańską. Połączenie dwóch największych firm polskiego sektora naftowego to niepowtarzalna historyczna szansa uzyskania pozycji lidera w regionie środkowo-europejskim. Jesteśmy uprawnieni do tej roli chociażby dlatego, że polski rynek paliwowy jest największy w tej części Europy. Silny, głęboki, z dużym potencjałem wzrostu" -oświadcza prezes PKN Orlen. Według niego, "inne rozwiązanie, niż połączenie Rafinerii Gdańskiej z Orlenem, to strata dla polskiego sektora paliwowego". "To będzie strata dla całego kraju, dla Polski i jej prestiżu" - ocenia prezes. "Trudno jest komentować decyzję Nafty Polskiej, właściciela 17 proc. akcji naszego koncernu. Mam nadzieję, że to nie jest ostateczna decyzja Nafty Polskiej. Wierzę w mądrość Ministerstwa Skarbu Państwa i polskiego rządu" - brzmi oświadczenie prezesa PKN Orlen. Obecnie 75 proc. akcji RG ma NP, 15 proc. pracownicy rafinerii, a pozostałe 10 proc. Skarb Państwa. Zysk netto RG spadł w 2001 roku o 97 proc., do 5,4 mln zł - ze 182 mln zł w 2000 roku.
(PAP)