Giełdowi specjaliści zwracają uwagę, że warunki wstępnej umowy z posiadaczami obligacji zamiennych Elektrimu znacząco zwiększają koszty finansowe holdingu. Przewidują bowiem, że po spłaceniu w połowie czerwca 200 mln euro, cena wykupu zrestrukturyzowanych obligacji o wartości ok. 274,1 mln euro będzie wzrastać według kapitalizowanej półrocznie stawki 11,25% w skali roku (do tej pory 4%). Dodatkowo firma musi płacić odsetki na dotychczasowym poziomie 3,75% rocznie.
Elektrim zostanie dodatkowo zmuszony do obsługi pożyczki, której udzieli mu BRE. Firma przewiduje bowiem, że czerwcowa płatność sfinansowana będzie ze środków własnych oraz z kredytu konsorcjalnego z tego banku. Pożyczka może być także zaciągnięta na przypadającą w połowie grudnia ratę kredytu o wartości 100 mln euro. Zostanie ona uruchomiona, jeśli firmie nie uda się upłynnić część aktywów. Na razie nie wiadomo, jakie będą warunki finansowe przyszłych kredytów. Problemem jest też ich zabezpieczenie. Posiadacze papierów dłużnych chcą, by były one zabezpieczone na takich samych warunkach, jak ewentualne kredyty. Bank domaga się natomiast pierwszeństwa w przypadku upadłości holdingu.
- Porozumienie oddala groźbę upadłości Elektrimu. Nadal pozostaje jednak problem spłaty zadłużenia. Wynegocjowane warunki są korzystne dla obligatariuszy - powiedziała PARKIETOWI Magdalena Łapsa z SG Securities.
Elektrim podał, że porozumienie zawarte zostało z komitetem obligatariuszy, reprezentującym łącznie posiadaczy ok. 50% papierów według ich wartości nominalnej. Z naszych informacji wynika, że działania komitetu popierali również inni obligatariusze posiadający ok. 30% walorów. Do zatwierdzenia porozumienia z zarządem Elektrimu potrzebna jest zgoda obligatariuszy posiadających 75% długu uczestniczącego w głosowaniu.
Giełdowi specjaliści uważają, że przy tak wysokich kosztach obsługi zrestrukturyzowanych obligacji kluczowa dla Elektrimu będzie sprzedaż aktywów i jak najszybsza spłata tych papierów lub ewentualnie refinansowanie zadłużenia. Największe środki holding planuje pozyskać ze sprzedaży pakietów 49% udziałów w firmach Elektrim Telekomunikacja i Carcom. Łącznie obie spółki kontrolują 51% PTC. Wyłączność na negocjacje w sprawie ich zakupu otrzymało konsorcjum BRE i Eastbridge, mimo, że nie złożyło ono oficjalnej propozycji. - Nie otrzymaliśmy od BRE i Eastbridge oferty w rozumieniu kodeksu cywilnego, ale konsorcjum wyraża bardzo poważne zainteresowanie kupnem od nas udziałów w ET. Propozycja jest dla nas bardzo interesująca ze względu na możliwość pozyskania dużej kwoty na spłatę długu - powiedział PAP Maciej Radziwiłł, prezes Elektrimu.