Bank Pekao SA wykonał znaczący krok w kierunku obniżenia stóp procentowych przez banki. Na razie pozostałe banki oferują kredyty mieszkaniowe z dwucyfrową stopą procentową, ale coraz więcej z nich zapowiada już obniżki.
Tymczasem rynek czeka na tańsze kredyty mieszkaniowe. Popyt na mieszkania jest ciągle niezaspokojony. Wskaźnik liczby mieszkań na tysiąc mieszkańców, który w Polsce wynosi 300, jest ciągle znacznie niższy niż w Europie - średnio 400. Według szacunków rządowych, niedobór mieszkań w Polsce wynosi obecnie ok. 1,5 mln. Ponadto UMiRM ocenia, że do 2010 roku, z uwagi na zły stan techniczny ubędzie kolejny milion mieszkań, które trzeba będzie wyburzyć. Inwestycje budowlane są ciągle ograniczone, to pociąga za sobą wzrost bezrobocia w budownictwie.
Finansowanie inwestycji mieszkaniowych musi być bardziej dostępne dla inwestorów, tzn. tańsze. Wtedy zainteresowanie klientów kredytami będzie z pewnością większe. A zyski banków będą realizowane nie wysoką marżą, ale dużym obrotem.
Rząd, mając na uwadze obecną sytuację na rynku budowlanym, również szuka sposobu na zwiększenie liczby budowanych i sprzedawanych mieszkań. Projekt strategii gospodarczej przyjętej w styczniu tego roku - "Infrastruktura - Klucz do Rozwoju" - zakłada uruchomienie systemu długoterminowych kredytów mieszkaniowych o stałym oprocentowaniu do 9% rocznie. Przy czym okres ich spłaty ma wynosić co najmniej 20 lat. Oprocentowanie kredytów - dzięki możliwości odliczenia od podstawy opodatkowania odsetek - wyniesie w praktyce poniżej 7%. Banki, które obsługiwałyby program, nie są wytypowane.
- Negocjacje z bankami jeszcze trwają - poinformowano PARKIET w Urzędzie Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast. Wiadomo jednak, że na początku funkcjonowania programu różnicę między odsetkami rynkowymi a odsetkami z tych kredytów będzie pokrywał Krajowy Fundusz Mieszkalnictwa przy współpracy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Dopłaty do odsetek mają być finansowane z emisji długoterminowych obligacji, gwarantowanych przez Skarb Państwa. Proponowana jest emisja obligacji w latach 2002 - 2005, na kwotę 1,8 - 2 mld zł. W momencie, gdy rynkowe stopy procentowe będą niższe, nadwyżka oprocentowania od kredytów stałych ma być przekazywana do BGK i KFM.