Grupa Novity zanotowała w I kwartale br. stratę na działalności operacyjnej i stratę netto. W analogicznym okresie ubiegłego roku spółka miała niewielkie zyski. W 2001 r. sytuację Novity ratowały jeszcze transakcje terminowe, w których udawało się spółce po niezłym kursie sprzedawać dolary. Dobrym ruchem było także przewalutowanie kredytu dewizowego. W tym roku tych czynników zabrakło, a utrzymały się niekorzystne tendencje z ubiegłego roku, głównie załamanie popytu na rynku wykładzin. - Rezultaty rzeczywiście są słabe, ale udało nam się poprzez redukcję kosztów, związaną m.in. ze zmniejszeniem zatrudnienia, ograniczyć oddziaływanie negatywnych czynników, które najwyraźniej dały o sobie znać w IV kwartale ubiegłego roku - mówi Janusz Piczak, wiceprezes Novity.
Spółce daje się we znaki mocny złoty, bo włókniny przez nią produkowane kierowane są w większości na eksport. W efekcie umocnienia się naszej waluty sprzedaż niektórych wyrobów kierowanych za granicę stała się już nierentowna. - Sądzimy, że poprawa wyników nastąpi w związku z uruchomieniem nowej linii produkcyjnej. Teraz znajduje się ona w fazie rozruchu. Efekty powinny być widoczne w II połowie roku. No i liczymy, że słabszy będzie już wówczas złoty - dodaje J. Piczak.
Także grupa Lenteksu ma się coraz gorzej. W I kwartale br. zanotowała jedynie symboliczny zysk operacyjny (86 tys. zł) i 0,7 mln zł zysku netto. Przed rokiem miała ponad 2,3 mln zł zysku operacyjnego i 2,6 mln zł zysku netto. Spółka, produkująca wykładziny PCV i włókniny, narzeka na ostrą konkurencję i walkę cenową. Spadł także popyt na wykładziny. W efekcie grupa zanotowała spadek przychodów o ponad 5 mln zł, do 35,2 mln zł. Wyraźną poprawę powinno przynieść ożywienie gospodarcze, które - zdaniem analityków - będzie zauważalne w II połowie roku.
Lenteksowi również pomogłoby osłabienie złotego, tym bardziej że wskutek umocnienia naszej waluty potaniał import konkurencyjnych dla niego produktów. Czekając na lepszą koniunkturę Lentex walczy o utrzymanie, a nawet powiększenie pozycji rynkowej. Temu ostatniemu mają służyć akwizycje, zarówno na rynku krajowym (udział w prywatyzacji zakładów Gamrat), jak i rynkach zagranicznych (Estonia).