Arthur Andersen, audytor holdingu budowlanego, nie zgłosił zastrzeżeń do skonsolidowanego raportu rocznego. Zwrócił jednak uwagę na brak porównywalności z raportem rocznym za 2000 r., bowiem w ub.r. spółka zmieniła sposób wyceny kontraktów budowlanych. Wskazał również, że część spółek z grupy kapitałowej nie tworzy rezerw na wartość bieżącą przyszłych wypłat z tytułu nagród jubileuszowych oraz odpraw emerytalnych i rentowych.
W 2001 r., mimo kryzysu w branży budowlanej, grupie Budimeksu udało się zwiększyć przychody ze sprzedaży (do 2,5 mld zł). Także ten rok zapowiada się nieźle pod tym względem. Na początku 2002 r. Budimex miał podpisane kontrakty na prawie 2,5 mld zł, z czego do realizacji na br. przypada ponad 70%.
Podobnie jak w latach ubiegłych, tak i w tym roku największy udział w sprzedaży będzie miało budownictwo lądowo-inżynieryjne (przede wszystkim drogowe). "Intensywne ofertowanie i akwizycja oraz podpisane kontrakty w pierwszym kwartale 2002 r. wskazują na możliwość przekroczenia założonego wcześniej planu przychodów" - czytamy w komentarzu do raportu rocznego.
Poza wzrostem przychodów, pozytywnym aspektem w 2001 r. było zwiększenie marży na sprzedaży, do 10,5% (8,6% rok wcześniej). Jest to wynik lepszej kontroli kosztów bezpośrednich kontraktów. Konieczność utworzenia wysokich rezerw na prawie 57 mln zł (głównie na należności) spowodowała zwiększenie straty na pozostałej działalności operacyjnej. W efekcie strata netto wyniosła 28,1 mln zł, zamiast 17 mln zł raportowanych po IV kwartale.
"Nie ukrywamy, że naszym celem jest wypracowanie na poziomie skonsolidowanym w 2002 roku zysku netto" - zapewnił w liście do akcjonariuszy Marek Michałowski, prezes zarządu Budimeksu.