NSZZ Solidarność poinformował, że jest w sporze zbiorowym z zarządem, który nie uwzględnił jego wniosków o zaprzestanie wręczania grupie 104 pracowników propozycji zmian dotychczasowych warunków pracy. - Naszym zdaniem, nie istnieją przesłanki do wszczęcia sporu zbiorowego. Na pewno dojdziemy do porozumienia z pracownikami. Możliwość wystąpienia strajku jest minimalna - powiedział Dariusz Kucel, dyrektor finansowy i członek zarządu Mennicy Państwowej. Zarząd spółki chce ograniczyć koszty, ponieważ spadły zamówienia na wyroby i usługi zakładu metali szlachetnych. - Po wnikliwej analizie sytuacji rynkowej uznaliśmy, że tylko poprzez zmniejszenie do końca tego roku wymiaru czasu pracy i wynagrodzeń części załogi, możliwe stanie się zachowanie obecnych miejsc pracy. Oszczędności z tego tytuły są znaczące - powiedział dyrektor D. Kucel. Nie podał jednak kwoty oszczędności. Zarząd warszawskiej spółki chce ponad 100 osobom ograniczyć czas pracy do 4 dni w tygodniu lub 6 godzin dziennie.

Mennica, która zatrudnia około 450 osób, z przetwórstwa metali szlachetnych pozyskuje prawie 60% przychodów (z produkcji monet - około 26%). Spadek zamówień w tym segmencie działalności może przełożyć się na obniżkę przychodów o około 20%. - Na pewno będzie to miało wpływ na nasze wyniki. Marże w przetwórstwie metali szlachetnych nie są jednak wysokie. Spadek przychodów o 20% nie oznacza, że w takim samym stopniu zmniejszy się nasz zysk - powiedział dyrektor D. Kucel.