Walory PKN ORLEN skupowali na wczorajszej sesji najprawdopodobniej inwestorzy finansowi. Płocki koncern to jeden z najbardziej stabilnych blue-chipów. Inwestorzy chętnie kupują jego walory, mimo ostatnich informacji o dalszym przedłużaniu procesu prywatyzacji spółki. Maciej Gierej, szef Nafty Polskiej powiedział ostatnio, że sprzedaż, akcji płockiej firmy inwestorowi strategicznemu nastąpi najwcześniej w przyszłym roku. Informacja ta może być jednak pozytywnie odebrana przez tych akcjonariuszy PKN ORLEN, którzy są zdania, że lepiej sprywatyzować firmę później, ale wcześniej połączyć ją z Rafinerią Gdańsk. A taki scenariusz zakłada opracowywana przez rząd strategia rozwoju sektora paliwowego w Polsce. W przypadku niepowodzenia transakcji sprzedaży pakietu 75% akcji Rafinerii Gdańsk konsorcjum brytyjskiego Rotch Energy i rosyjskiego Łukoila (inwestorzy do 18 czerwca badają sytuację finansową RG) swzrośnie prawdopodobieństwo przejęcia gdańskiej firmy przez płocką.
- Myślę, że to właśnie rosnące prawdopodobieństwo, że PKN ORLEN przejmie kontrolę nad Rafinerią Gdańsk, jest powodem większych zakupów akcji płockiej spółki - uważa Michał Szymański, analityk ING Investment Management. Z kolei Grzegorz Lityński z Domu Maklerskiego BZ WBK uważa, że zwiększone obroty akcjami płockiej spółki i wzrost ich kursu, jaki ma miejsce od kilku tygodni, nie wynikają raczej z informacji o możliwości uzyskania przez PKN ORLEN kontroli nad Rafinerią Gdańsk. - Proces prywatyzacji największych firm paliwowych w Polsce przebiega na tyle wolno, że trudno każdą wypowiedzią, np. prezesa Nafty Polskiej, w tej sprawie tłumaczyć zmiany kursu akcji firmy - stwierdził G. Lityński. Jego zdaniem, tłumaczenie wzmożonych zakupów akcji PKN ORLEN przed zbliżającym się walnym zgromadzeniem akcjonariuszy to również nieporozumienie. - Struktura właścicielska PKN ORLEN jest już na tyle jasna, że dokupienie kilku procent kapitału nie zmieni układu sił na WZA - stwierdził analityk DM BZ WBK.