Stocznia zaciągnęła kredyty od konsorcjum siedmiu banków - PKO BP, Pekao, BRE, BPH PBK, BIG-BG, WestLB i ING BSK. Najprawdopodobniej najwięcej pożyczyły giełdowe Pekao i BPH PBK, odpowiednio 500 mln zł i 250 mln zł. 80% długu chce zredukować PKO BP (wierzytelność o wartości 230 mln zł). Taką samą redukcję zapowiedział BPH PBK i BIG-BG, część wierzytelności może zredukować również Pekao i BRE. Te dwa banki postawiły jednak stoczni warunki. - Być może w przyszłym tygodniu banki poprawią politykę informacyjną w sprawie kredytów udzielonych Stoczni Szczecińskiej. Do tej pory nie wszystkie instytucje finansowe chciały bowiem mówić o szczegółach w tej sprawie, a mogą one mieć istotny wpływ na notowania ich akcji - powiedział Bartosz Ostafiński z Beskidzkiego Domu Maklerskiego.

Sytuację na GPW będą stabilizowały notowania PKN ORLEN i KGHM, które cieszą się ostatnio dużym zainteresowaniem inwestorów. Pod koniec czerwca odbędzie się WZA PKN ORLEN. Część analityków jest zdania, że zwiększony popyt na walory płockiej spółki wynika właśnie z tego powodu. Trudno się jednak spodziewać, aby zwiększenie pakietu akcji przez któregoś z inwestorów wpłynęło na zmianę układu sił na walnym. - Struktura właścicielska PKN ORLEN jest już na tyle jasna, że dokupienie kilku procent kapitału nie zmieni sytuacji akcjonariuszy - stwierdził Grzegorz Lityński, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK. Niekorzystną informacją dla akcjonariuszy jest zapisane w projektach uchwał na WZA przełożenie decyzji o zawiązaniu spółki z holenderskim Basell z czerwca na wrzesień tego roku. Według szacunków płockiego koncernu, zawiązanie joint venture z Basell przyniosłoby zysk netto już w tym roku (79,9 mln zł, w 2003 r. byłoby to 102,5 mln zł, a w 2010 r. - 350 mln zł). Dzięki współpracy z Basell PKN ORLEN zwiększyłby produkcję polimerów, które obecnie w przeważającej części są importowane. Akcje PKN ORLEN są wyceniane przez analityków na około 23 zł. Przed ostatnimi wzrostami był to jeden z najbardziej niedocenionych blue chipów.

Do bardziej przecenionych akcji w ostatnich miesiącach należą również walory KGHM. Ich kurs w najbliższym tygodniu może rosnąć w związku ze stosunkowo dobrymi notowaniami miedzi. Poza tym, od początku maja cena srebra na giełdzie w Londynie wzrosła o ponad 10%, co powinno również korzystnie wpłynąć na wyniki finansowe miedziowego koncernu. Przypomnijmy, że KGHM jest drugim pod względem wielkości producentem tego kruszcu na świecie (1140 ton rocznie). Wzrost ceny srebra automatycznie obniża koszt wydobytej miedzi.

Analitycy giełdowi nie spodziewają się możliwości zwiększenia obrotów na GPW w najbliższym tygodniu. Kolejne sesje mogą oznaczać już początek sezonu ogórkowego. Poza tym systematycznie rośnie zaangażowanie polskich inwestorów finansowych w walory notowane na warszawskim parkiecie, a spada udział zagranicznych funduszy (ostatnio zmniejszały one zaangażowanie m.in. w Pekao SA, Softbanku czy PKN ORLEN). Oznacza to z kolei, że wahania indeksów na GPW będą malały. Bartosz Ostafiński spodziewa się, w związku m.in. ze wzrostem zaangażowania kapitałowego w polskie akcje przez otwarte fundusze emerytalne, malejącego wpływu sytuacji na zagranicznych giełdach na warszawski parkiet. Jego zdaniem koniunktura na GPW w najbliższym tygodniu powinna być stabilna.