- Dobre wyniki KGHM to efekt wzrostu cen miedzi, po tym, jak zamknięto kilka kopalni w Ameryce Południowej i Australii. Pozytywnie należy również ocenić restrukturyzację przeprowadzaną w spółce - twierdzi Jacek Radziwilski, analityk Deutsche Banku. W ostatnim raporcie DB prognozował, że zysk netto spółki w tym roku wyniesie 62 mln zł, a strata grupy kapitałowej przekroczy 190 mln zł . - Jeżeli kurs złotego w dalszym ciągu będzie się tak osłabiał oraz utrzyma się obecny popyt na miedź, zdecydujemy się na podwyższenie naszej prognozy wyników - dodał Jacek Radziwilski.
Dobre wyniki finansowe będą najprawdopodobniej oznaczać konieczność wypłaty przez KGHM dużej premii dla pracowników. Do tego należy dodać spodziewany wzrost kosztów wydobycia miedzi w III kwartale. Spółka będzie musiała przeprowadzić niezbędne remonty, co łączy się z 2-miesięcznym wyłączeniem Huty Głogów. - Uważam, że II kwartał będzie jeszcze w miarę dobry, spółka zakończy go na plusie. Nie spodziewam się natomiast, aby w drugiej połowie roku sprzedaż liczona wolumenem była tak wysoka, jak w pierwszych miesiącach roku. Myślę, że KGHM zarobi w całym 2002 roku 65-70 mln zł. Zakładam, że spółka wypłaci premię pracownikom - uważa Michał Marczak, analityk DI BRE Banku.
Choć po I kwartale KGHM miał prawie 60 mln zł zysku netto, zarząd spółki nie decyduje się na korektę prognozy całorocznej (52 mln zł). Być może zrobi to, gdy kurs dolara ustabilizuje się na poziomie około 4,2 zł (w prognozie mowa jest o kursie 4,15 zł).
Zdaniem analityków, Kęty pokażą w II kwartale przychody o 3-4% niższe niż w tym samym okresie ub.r.. Specjaliści zwracają uwagę, że droższe euro w negatywny sposób wpłynie na wyniki firmy. Kęty są zadłużone w euro, ta pozycja jest niezabezpieczona żadnymi instrumentami. Oznacza to, że firma w kolejnych kwartałach zanotuje ujemne różnice kursowe. Żaden z analityków nie chciał podać, ile Kęty zarobią po I półroczu. Ich zdaniem, na koniec roku spółka zarobi od 40 do 42 mln zł. Jej przychody będą się wahać między 570 a 590 mln zł.
Władze Impexmetalu są zdania, że spółka zamknie ten rok dodatnim wynikiem netto. Firma ograniczyła inwestycje oraz chce sprzedać zbędne aktywa za ponad 100 mln zł. Niekorzystnie na sytuację spółki wpływa bardzo wysoki poziom zobowiązań. Przekraczają one 700 mln zł. Z kolei katowicki Stalexport może mieć kłopoty z odzyskaniem 80 mln zł z tytułu sprzedaży Huty Ostrowiec. Warto dodać, że zarówno Stalexport, jak i Impexmetal to firmy, którymi nie interesują się już oddziały analityczne. Od dwóch lat nie wydały one żadnej prognozy ich wyników finansowych.