Największe kontrakty na realizację prac modernizacyjnych i inwestycji zwiększających moce w energetyce rozliczane są w dolarach i euro. Ostatnie umocnienie tych walut do złotego oznacza, że giełdowe spółki z branży okołoenergetycznej mogą liczyć na większe od zakładanych przychody i wyższą rentowność.
Rafako na fali
Z takiego stanu rzeczy skorzysta przede wszystkim największy krajowy dostawca kotłów energetycznych - raciborskie Rafako. Spółka 25% przychodów czerpie także z eksportu, co stanowi kolejną przesłankę do poprawy wyników.- II kwartał roku był dobry i spodziewamy się, że kolejne miesiące także będą udane. Wszystko wskazuje na to, że zwiększymy w tym roku przychody i na pewno wykażemy zysk. Portfel zamówień mamy już wypełniony w 100-proc. - stwierdził Jerzy Thamm, wiceprezes zarządu Rafako.
Jego zdaniem, część zakontraktowanych już prac będzie realizowana również w przyszłym roku. Niepokojące są natomiast, według niego, rządowe plany przesunięcia w czasie największych inwestycji w energetyce, czyli budowy nowego bloku w Elektrowni Łagisza oraz mniejszej inwestycji w Szczecinie. - W związku z tym zabiegamy już o nowe kontrakty eksportowe. Mamy duże szanse na pozyskanie zleceń na budowę za granicą spalarni śmieci - dodał J. Thamm. Tego typu projekty są wyceniane na około 2 mln euro.
Remak wypełnił portfel