Według prognozy zarządu, w tym roku Pekao ma osiągnąć zysk netto na poziomie 1 400 mln zł wobec 1 256 mln w 2001 roku. Dotychczas spekulacje na temat ewentualnej korekty były dementowane przez przedstawicieli banku.
Ostatnio pojawiły się one po tym, jak nie doszło do układu w Stoczni Szczecińskiej. Wówczas Pekao oszacowało, że straty, jakie może ponieść w związku z udzieleniem stoczni 498 mln kredytu, nie przekroczą 150 mln zł. Bank wyjaśnił, że utworzenie dodatkowych rezerw będzie mieć wpływ na wynik w II kwartale, natomiast nie spowoduje obniżenia tegorocznej prognozy zysku netto.
Pod koniec czerwca w wywiadzie dla PARKIETU Maria Wiśniewska, prezes Pekao, na pytanie o możliwość przeprowadzenia korekty stwierdziła: - Piszemy w komunikatach prawdę. Wierzymy, że stratę na Stoczni zrekompensujemy i zrealizujemy plany. Jesteśmy ambitnym zarządem. Jeżeli stwierdzimy jednak, że jest to niemożliwe z jakichś powodów, to z pewnością pierwsza to przyznam.
Ostatnio Pekao w związku ze sprzedażą dwóch statków o szacunkowej wartości 220 mln zł rozważało możliwość utworzenia w II kwartale mniejszych rezerw na zaangażowanie w Stoczni Szczecińskiej.
Andrzej Nowaczek, analityk z CSFB, nie wyklucza, że bank zdecyduje się na obniżenie prognozy. Zaznacza jednak, że zmiana ta nie będzie duża. Jej źródłem może być stagnacja gospodarcza w Polsce. Wczoraj kurs akcji Pekao spadł o 1,8%, do 82,50 zł.