Jego przełamanie otworzy drogę do dalszej przeceny, która sięgnęłaby przynajmniej poziomu 22,60 zł. Byki mają więc o co walczyć. Następną ważną barierą popytową jest luka hossy z 13 lipca ub.r. pomiędzy 24,90-25,60 zł.

Uwzględniając wnioski z tworzących się na MACD i RSI pozytywnych dywergencji, na tegoroczne notowania można też spojrzeć jako na kanał spadkowy z dolnym ograniczeniem przy 27 zł. Gdyby doszło do odbicia od tego poziomu, można by liczyć na zwyżkę do 33 zł. Jednocześnie trzeba pamiętać, iż w przypadku przełamania dolnej linii kanału, kurs powinien spaść o tyle, ile wynosi jego wysokość. To daje zasięg ruchu do 21 lub 22 zł w zależności od tego, czy wysokość kanału wyznaczamy w procentach czy w złotych. Z obu wariantów wynika, że najpóźniej po zamknięciu poniżej 27 zł powinno się te akcje sprzedać.