Reklama

Zysk niższy o 57%

3,9 mln zł zysku netto, a nie jak wcześniej zakładano 9,1 mln zł, ma wypracować w 2002 roku katowicka Elektrobudowa. Z 273,2 mln zł do 243,3 mln zł została również obniżona tegoroczna prognoza przychodów. Największą bolączką spółki jest zapaść w budownictwie przemysłowym.

Publikacja: 03.09.2002 08:37

Po 7 miesiącach tego roku spółka zajmująca się głównie wykonawstwem usług elektromontażowych odnotowuje 125,4 mln zł przychodów ze sprzedaży, 3 mln zł zysku operacyjnego i 300 tys. zł zysku netto. Tradycyjnie drugie półrocze jest jednak w jej przypadku zdecydowanie lepsze.

- Ta sezonowość jest wpisana w naszą działalność i nie można jej uniknąć. Największe kontrakty dla sektora energetycznego zawsze są rozliczane w ostatnich miesiącach roku - stwierdził Jacek Faltynowicz, prezes zarządu Elektrobudowy.

Sektor elektroenergetyczny (zarówno wytwarzanie jak i dystrybucja energii) gwarantuje obecnie spółce ponad 65% przychodów ze sprzedaży. Ponad 20% przychodów czerpie ona dzięki zleceniom od przedsiębiorstw reprezentujących przemysł chemiczny, wydobywczy, metalurgiczny i papierniczy. Udział wytwórców energii w strukturze sprzedaży utrzymuje się na stałym poziomie. Zwiększa się natomiast dla spółki znaczenie zakładów energetycznych. Nie rekompensuje to zapaści w budownictwie przemysłowym. - Pracujemy jednak nad rozwiązaniami, które mają zapobiec dalszym stratom w tym obszarze - dodał J. Faltynowicz.

Spółka świadomie rezygnuje z części kontraktów, gdy uzna, że sytuacja potencjalnego kontrahenta jest niepewna.

- Szczęśliwie nie przyjęliśmy zlecenia od szczecińskiej stoczni. Nie angażujemy się również w umowy z kilkoma hutami i ograniczamy współpracę z sektorem górniczym. Nasz portfel zamówień mógłby być zatem o kilkadziesiąt milionów złotych większy, ale znając sytuację na rynku wolimy stosować zasadę podwójnej ostrożności by nie pogrążyć się w nieściągalnych należnościach - podsumował J. Faltynowicz.

Reklama
Reklama

Jego zdaniem, spółka będzie mogła pozwolić sobie na wypłatę dywidendy z tegorocznego zysku o zbliżonej wartości jak w poprzednich latach bez konieczności zaciągania dodatkowych kredytów. Jej wskaźniki płynności utrzymują się bowiem na bardzo bezpiecznym poziomie (bieżący - 1,4 oraz szybki - 1,3).

Największym akcjonariuszem Elektrobudowy pozostają fundusze zarządzane przez Enterprise Investors (16,3%) i podmioty z grupy PZU (łącznie 16,8%). Blisko 10% akcji ma także OFE Nationale Nederlanden. Według zapewnień przedstawicieli spółki od półtora roku nie prowadzą oni żadnych rozmów z potencjalnymi inwestorami branżowymi.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama