Przez prawie całą sesję akcje ComArchu, podobnie jak większości dużych spółek informatycznych, traciły na wartości około 5%. Tymczasem w ciągu ostatniej półgodziny notowań papiery krakowskiej firmy przeceniono do 24,9 zł. - Nie widzę żadnej logiki w takim zachowaniu inwestorów. Nie są mi znane żadne nowe wydarzenia, które uzasadniałyby tak nagłą przecenę akcji - skomentował Sobiesław Pająk, analityk CDM Pekao. W efekcie na zamknięciu sesji kurs akcji ComArchu zaliczył historyczne minimum cenowe. Wcześniej wynosiło ono 28 zł i zostało osiągnięte kilka dni wcześniej. - Myślę, że jest to wina niskich obrotów. W tym przypadku, aby zdołować kurs, wystarczy kilka niedużych zleceń. Uważam, że jutro kurs się gwałtownie odbije - zapowiada Rafał Chwast, wiceprezes ComArchu. Wartość wczorajszego obrotu walorami spółki wyniosła 400 tys. zł, a właściciela zmieniło zaledwie 0,1% wszystkich papierów.

Tymczasem już po zakończeniu sesji ComArch poinformował, że podpisał nowy kontrakt z Telekomunikacją Polską o wartości 13 mln zł. Dotyczy on przystosowania (migracja danych) systemu billingowego autorstwa ComArchu do należącego do spółki Spin systemu Serat, wdrażanego w całej strukturze telekomu. - Uważam, że jest to pozytywna informacja dla ComArchu. Co prawda oznacza, że Telekomunikacja Polska rezygnuje z usług ComArchu, ale wiadomo to od początku roku i nie wierzę w taką nieefektywność informacyjną rynku. 13 mln zł przychodów nieprzewidywanych wcześniej przez analityków, na pewno nie można traktować w kategoriach złej informacji - podkreślił Sobiesław Pająk.

Jedynym wytłumaczeniem przeceny akcji ComArchu mogłyby być słabe wyniki finansowe w drugim kwartale bieżącego roku i w efekcie w całym półroczu. W pierwszej połowie 2002 r. sprzedaż ComArchu spadła o 28%, zysk operacyjny o 70%, a zysk netto o 53%. Wyniki te są jednak znane od dłuższego czasu. Warto też pamiętać, że już po ich opublikowaniu, spółka pozyskała z Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu kontrakt o wartości 18,4 mln zł brutto. Gorsze rezultaty półrocza uwzględnili już w swoich wycenach analitycy, wydając w ostatnich raportach rekomendacje "neutralnie" i "trzymaj".

Spadające zapotrzebowanie na produkty ComArchu w kraju sprawiło, że spółka jako jedna z pierwszych firm informatycznych, postanowiła rozpocząć ekspansję na rynki zagraniczne. Co prawda udział sprzedaży zagranicznej w przychodach grupy kapitałowej w bieżącym roku będzie jeszcze niewielki, ale w 2003 r. może wzrosnąć do kilkunastu procent. ComArch sprzedaje obecnie swoje produkty w Stanach Zjednoczonych, Niemczech i na Bliskim Wschodzie. Sztandarowym produktem spółki, oferowanym zagranicznym kontrahentom, jest system billingowy.