BZ WBK należy obecnie do najchętniej rekomendowanych i kupowanych papierów wśród banków, które po wydarzeniach w Stoczni Szczecińskiej częściowo utraciły zaufanie giełdowych inwestorów. W efekcie w piątek akcje banku zdecydowanie wyróżniały się na tle pozostałych dużych spółek z branży, które zyskały na wartości ponad 2%.
- W ostatnim czasie akcje BZ WBK są najsilniejszym papierem wśród notowanych na GPW instytucji bankowych. Kurs spółki zachowuje się lepiej niż konkurencji w związku z brakiem przykrych niespodzianek, jakich dostarczały Pekao, czy BRE Bank - powiedział Robert Brzoza, analityk BDM PKO BP.
Przypomniał również, że BZ WBK, jako jedynemu w branży, po I półroczu udało się zmniejszyć udział kredytów nieregularnych (na koniec czerwca obniżył się on do 19,2%, z 19,5% na koniec 2001 r.). W Pekao SA udział takich pożyczek w portfelu podniósł się w ciągu 6 miesięcy z 15% na koniec 2001 r., do 19,7%. W przypadku ING BSK należności nieregularne stanowiły 24,99% portfela (na koniec 2001 r. było to 23,4%).
Także, zdaniem analityków CDM Pekao, pozytywnym aspektem aktywności BZ WBK jest unikanie zaangażowania kredytowego w spółkach o szybko pogarszającej się kondycji i zdolności do spłaty zobowiązań.
Systematycznie poprawiają się również wyniki finansowe BZ WBK. Na koniec czerwca instytucja odnotowała wyższy niż rok wcześniej zysk netto. Wyniósł on 140,6 mln zł (144,4 mln zł w raporcie skonsolidowanym), czyli o 8 mln zł więcej niż w odpowiednim okresie 2001 r. Analitycy dobrze oceniali wzrost dochodów operacyjnych, opłat i prowizji oraz zwiększenie się operacji walutowych spółki. - Niezagrożona wydaje się również prognoza wyniku netto, która zakłada, że zysk banku podwoi się w 2002 r. - przypomina R. Brzoza.