Awans spółki z Wronek do najbardziej prestiżowego giełdowego indeksu to nie tylko jej zasługa. To także efekt spadającej płynności całego rynku. Już po tym, jak okazało się, że papiery te wejdą do WIG20, zdarzyły się dwie kolejne sesje (13 i 14 sierpnia), na których nie zawarto żadnej transakcji nimi. W czasie kolejnych notowań (16 sierpnia) wolumen wyniósł 6 sztuk.
Również niska płynność jest główną bolączką pozostającego w cieniu Amiki Apatora. Od lipca ubiegłego roku notowania tej spółki wzrosły z 10 do 25,8 zł na zamknięcie sesji 25 czerwca. Wprawdzie wykres kursu w dalszym ciągu pozostaje w trendzie wzrostowym, ale przy wolumenie, który nawet przez 10 kolejnych sesji nie przekracza 1 tys. akcji, trudno mówić o bezpiecznym inwestowaniu.
Wykres indeksu branżowego nie zachęca do kupowania akcji spółek elektromaszynowych. Od marca ubiegłego roku wykres wskaźnika Przemysł Elektromaszynowy porusza się w trendzie bocznym, między 1000 a 1170 pkt. Jedynie we wrześniu 2001 r. doszło do chwilowego wybicia w dół, w czasie którego Przemysł Elektromaszynowy spadł do 957 pkt. Od początku miesiąca wartość wskaźnika obniża się, zmierzając w kierunku dolnego ograniczenia konsolidacji.
Ciekawa spółka
Amica - włączenie akcji do WIG20 nie zwiększyło popytu na nie. Wręcz przeciwnie, od początku września ich kurs spada. Na razie nie musi to niepokoić posiadaczy tych papierów, bo zniżka odbywa się w ramach średnioterminowego trendu bocznego, przebiegającego między 35 a 39 zł. Choć wczorajszy spadek do 35 zł jest poważnym ostrzeżeniem przed możliwością wybicia w dół, jego konsekwencją będzie ukształtowanie formacji podwójnego szczytu, zapowiadającej dalszy spadek kursu. Wraz z przełamaniem linii szyi (35 zł) będzie można prognozować obniżenie notowań o 4 zł, do 31 zł (obliczenia przeprowadzone w procentach dają podobny zasięg).