Z danych operacyjnych Netii wynika, że III kwartał z rzędu spółka przyłączyła mniej linii telefonicznych niż odłączyła. Wpływ na taką sytuację ma spadek liczby indywidualnych abonentów. Firmie, mimo odwlekającego się procesu restrukturyzacji finansowej, udaje się natomiast podłączać nowe linie biznesowe. Ich liczba zwiększyła się o 1,2 tys. i na koniec września wynosiła 103,3 tys., wobec 340,2 tys. wszystkich linii abonenckich. Klienci biznesowi w pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku wygenerowali 57% przychodów największego alternatywnego operatora telefonii stacjonarnej w naszym kraju.

Mimo korzystnej zmiany struktury abonentów, odłączenia od sieci powodują, że przychody Netii, które w okresie czerwiec-wrzesień wyniosły 152,4 mln zł, pozostały praktycznie na poziomie drugiego kwartału (były natomiast o 11% większe niż rok wcześniej). Efekty przynosi natomiast program restrukturyzacji operacyjnej firmy. Wynik EBITDA, pokazujący zysk operacyjny nie uwzględniający amortyzacji, wyniósł 48,7 mln zł, co było kolejnym rekordem w historii Netii.

Stosunkowo dobre dane operacyjne kontrastują z cały czas dużym balastem z przeszłości, obciążającym Netię. Wysokie zadłużenie w walutach obcych tradycyjnie już, poprzez koszty finansowe i straty na różnicach kursowych, znacząco obciążyło wynik netto. Do tych stałych czynników w III kwartale doszła jednorazowa korekta wyceny aktywów, której wartość wyniosła 108,7 mln zł. - Zamierzamy skoncentrować się na pozyskaniu klientów biznesowych w dochodowych obszarach miejskich. W związku z tym zdecydowaliśmy się na dokonanie nieplanowanego odpisu amortyzacyjnego w odniesieniu do wybudowanych linii znajdujących się na obszarach, z których nie spodziewamy się wystarczających przychodów - wyjaśnił Avi Hochman, wiceprezes ds. finansowych Netii. Spółka podobną operację przeprowadziła już rok wcześniej. Łącznie na straty firma spisała już inwestycje o wartości ponad 200 mln zł.