Vistula na koniec I półrocza utworzyła gigantyczne rezerwy, czyszcząc bilans, ale wykazując ogromne straty. Spółka zanotowała w III kwartale stratę na sprzedaży. Tłumaczy to wzrostem kosztów sprzedaży i kosztów ogólnego zarządu, wynikającym z przejęcia działalności operacyjnej spółek Vistula-Market i AI Polska. Aktualizacja wartości aktywów niefinansowych i koszty finansowe spowodowały pogłębienie strat na poziomie operacyjnym i netto. Wynik na działalności operacyjnej pogorszył się w III kwartale o ponad 6,3 mln zł. Strata netto wzrosła o ponad 8 mln zł. Firma podkreśla, że dla niej najważniejsze są wyniki grupy, i zapowiada, że wstępne dane są optymistyczne - dodatnie przepływy finansowe i skonsolidowany zysk operacyjny w wysokości około 5 mln zł.

Także w przypadku Wólczanki w III kwartale, przy przychodach na zeszłorocznym poziomie, powiększyły się straty operacyjna i netto. Ujemnie na rezultat wpłynęła aktualizacja należności, zapasów i przede wszystkim wartości akcji przeznaczonych do obrotu. W ostatnim przypadku chodzi o kwotę 1,2 mln zł, narastająco ponad 5,5 mln zł. Najprawdopodobniej wciąż czkawką odbijają się firmie inwestycje giełdowe. Do tego dojdzie wzrost kosztów finansowych z powodu emisji obligacji. Wpływy z ich sprzedaży mają być przeznaczone na realizację zobowiązań wobec BGŻ z tytułu poręczenia udzielonego firmie WLC Inwest (duże straty na inwestycjach w akcje Szeptela i Apeximu).

Poprawia się sytuacja Próchnika. Firma zanotowała w III kwartale zarówno zysk operacyjny, jak i zysk netto. Narastająco jej straty są stosunkowo niewielkie, zwłaszcza w porównaniu z ubiegłorocznymi. Powód to redukcja kosztów i rezygnacja z nierentownych kontraktów. Nawet bez istotnego wzrostu sprzedaży zarząd liczy na zyski w kolejnych miesiącach. - Zamierzamy, oczywiście, utrzymać reżim kosztowy. Spółka jest praktycznie zrestrukturyzowana - zapewnia wiceprezes Katarzyna Suszanowicz.

Bytom również realizuje układ z wierzycielami. Liczy także na restrukturyzację zobowiązań publicznoprawnych - zgodnie z ustawą z tzw. pakietu Kołodki. Na razie jednak wciąż notuje straty. Pozytywny jest tylko fakt, że tempo ich narastania wyhamowuje. W III kwartale strata operacyjna powiększyła się o 1,1 mln zł, a netto o 0,88 mln zł. Wyniki narastająco są lepsze niż przed rokiem, ale wciąż złe. - Spółce brakuje wolnych środków na finansowanie produkcji na rynek krajowy, która poprawiłaby nasze wyniki. Czynimy starania, aby to zmienić - wyjaśnia wiceprezes Zbigniew Wierucki. Wkrótce może być zarejestrowany nowy zbiorowy układ pracy, podpisany już przez firmę ze związkowcami. - Porządkuje on system wynagrodzeń i umożliwia poprawę wyników operacyjnych. Jego rejestracja ułatwi nam także poszukiwania inwestora - wyjaśnia wiceprezes Wierucki.

Gorzej niż przed rokiem ma się producent odzieży dżinsowej - Masters. Firma notuje straty na sprzedaży, na działalności operacyjnej i netto. Są pewne oznaki poprawy - we wrześniu spółka zanotowała najwyższą w tym roku sprzedaż na rynku krajowym. Zarząd ma plany związane z rozwojem eksportu wyrobów gotowych. Ich realizację może jednak utrudnić konflikt w akcjonaricie.