Reklama

LPP rośnie szybciej

Po raz drugi gdańska firma LPP zdecydowała się podwyższyć tegoroczne prognozy finansowe. Spółka chce zamknąć rok 18 mln zł zysku netto. W przyszłym roku także spodziewa się szybkiego wzrostu.

Publikacja: 14.11.2002 07:27

Firma projektująca i sprzedająca odzież po raz pierwszy podwyższyła prognozy w połowie września. - Ale wtedy jeszcze na dobrą sprawę nie wiedzieliśmy, jak się będzie sprzedawać kolekcja jesienna. Okazało się, że cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem. W awaryjnym trybie zwiększaliśmy zamówienia u naszych dostawców. Tylko w październiku przychody sięgnęły prawie 30 mln zł i na koniec miesiąca brakowało nam kilku milionów, by zrealizować roczny plan. IV kwartał jest zawsze najlepszy dla handlu detalicznego. Stąd kolejna korekta - wyjaśnia Dariusz Pachla, wiceprezes LPP. Zastrzega, że obecne założenia są również "ostrożne". Prognozy na przyszły rok zostaną przedstawione w styczniu. - Mamy nadzieję, że dynamiczny wzrost uda nam się utrzymać - mówi D. Pachla.

Spółka inwestuje w sieć sprzedaży, bo do tej pory ta strategia przynosi bardzo dobre rezultaty. W tym roku chce jeszcze powiększyć liczbę salonów Reserved, jako najbardziej perspektywicznego kanału dystrybucji, o 6, do 42. Do tego dochodzą salony za granicą, ma ich być na koniec roku 6 - 7 wobec 3 obecnie.

W przyszłym roku nakłady na rozbudowę sieci salonów mają sięgnąć 27 - 30 mln zł i będą porównywalne z tegorocznymi.

LPP finansuje się długiem. W jej ocenie, stosowanie dźwigni finansowej jest dobrze odbierane przez analityków i inwestorów. - Zwrot z kapitałów własnych sięgnie w tym roku 30% wobec 24% w ubiegłym - zapewnia wiceprezes Pachla. Firma nie wyklucza też emisji akcji. - Na razie żadne decyzje nie zapadły - twierdzi D. Pachla. Wiele zależeć będzie od oceny sytuacji rynkowej przez głównych właścicieli firmy (prezes Marek Piechocki i Jerzy Lubianiec, przewodniczący rady nadzorczej). Kurs spółki po okresie dynamicznego wzrostu spadł do ok. 139 zł. - Właściciele nie są zadowoleni z wyceny - uważa D. Pachla. Jaki poziom by ich satysfakcjonował? - Nie wiem. Sadzę, że firma rozwija się tak szybko, iż sami mieliby kłopot z odpowiedzią na pytanie - odpowiada D. Pachla. Ale nie tylko dlatego nie są zainteresowani sprzedażą akcji. - Są bardzo mocno związani z przedsiębiorstwem. Mówienie więc np. o pozyskaniu inwestora byłoby zdecydowanie przedwczesne - twierdzi wiceprezes Pachla. n

- Komentarz

Reklama
Reklama

LPP jest wciąż na wczesnym etapie rozwoju. Na razie idzie spółce nieźle. Wiele firm, które dobrze wróżyły, ostatecznie kiepsko przędzie. Ale to, na szczęście, nie jest żadna reguła. Giełda potrzebuje spółek, które udowodnią, że sukces jest możliwy. Czekają na nie także inwestorzy. Miejmy nadzieję, że tym razem się nie rozczarują.

LPP
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama