Firma projektująca i sprzedająca odzież po raz pierwszy podwyższyła prognozy w połowie września. - Ale wtedy jeszcze na dobrą sprawę nie wiedzieliśmy, jak się będzie sprzedawać kolekcja jesienna. Okazało się, że cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem. W awaryjnym trybie zwiększaliśmy zamówienia u naszych dostawców. Tylko w październiku przychody sięgnęły prawie 30 mln zł i na koniec miesiąca brakowało nam kilku milionów, by zrealizować roczny plan. IV kwartał jest zawsze najlepszy dla handlu detalicznego. Stąd kolejna korekta - wyjaśnia Dariusz Pachla, wiceprezes LPP. Zastrzega, że obecne założenia są również "ostrożne". Prognozy na przyszły rok zostaną przedstawione w styczniu. - Mamy nadzieję, że dynamiczny wzrost uda nam się utrzymać - mówi D. Pachla.
Spółka inwestuje w sieć sprzedaży, bo do tej pory ta strategia przynosi bardzo dobre rezultaty. W tym roku chce jeszcze powiększyć liczbę salonów Reserved, jako najbardziej perspektywicznego kanału dystrybucji, o 6, do 42. Do tego dochodzą salony za granicą, ma ich być na koniec roku 6 - 7 wobec 3 obecnie.
W przyszłym roku nakłady na rozbudowę sieci salonów mają sięgnąć 27 - 30 mln zł i będą porównywalne z tegorocznymi.
LPP finansuje się długiem. W jej ocenie, stosowanie dźwigni finansowej jest dobrze odbierane przez analityków i inwestorów. - Zwrot z kapitałów własnych sięgnie w tym roku 30% wobec 24% w ubiegłym - zapewnia wiceprezes Pachla. Firma nie wyklucza też emisji akcji. - Na razie żadne decyzje nie zapadły - twierdzi D. Pachla. Wiele zależeć będzie od oceny sytuacji rynkowej przez głównych właścicieli firmy (prezes Marek Piechocki i Jerzy Lubianiec, przewodniczący rady nadzorczej). Kurs spółki po okresie dynamicznego wzrostu spadł do ok. 139 zł. - Właściciele nie są zadowoleni z wyceny - uważa D. Pachla. Jaki poziom by ich satysfakcjonował? - Nie wiem. Sadzę, że firma rozwija się tak szybko, iż sami mieliby kłopot z odpowiedzią na pytanie - odpowiada D. Pachla. Ale nie tylko dlatego nie są zainteresowani sprzedażą akcji. - Są bardzo mocno związani z przedsiębiorstwem. Mówienie więc np. o pozyskaniu inwestora byłoby zdecydowanie przedwczesne - twierdzi wiceprezes Pachla. n
- Komentarz