Pierwsze sygnały słabnięcia krótkoterminowej tendencji wzrostowej wysyłają dzienne wskaźniki analizy technicznej, na których pojawiły się negatywne dywergencje. Obserwujemy je zarówno na MACD, jak też RSI i Ultimate. Czy są to wystarczające sygnały do podjęcia decyzji sprzedaży papierów?
Przyjmując, że znajdujemy się jedynie w trakcie wykonywania ruchu wtórnego w ramach dominującej spadkowej tendencji, wskazania indykatorów należałoby uznać za wiarygodne i wystarczające do podjęcia takiej decyzji. Charakter omawianych zwyżek sugeruje wskaźnik akumulacja-dystrybucja, który zarówno w układzie dziennym, jak i tygodniowym nadal znajduje się w silnym trendzie spadkowym.
Z drugiej strony, mamy sygnały utrzymywania się pozytywnych dla posiadaczy akcji sygnałów w postaci niezagrożonej, jak dotąd, linii trendu wzrostowego (łączącej dołki z października i listopada) oraz bardziej istotne w dalszej przyszłości - wskazanie wynikające z przełamania linii określającej zniżki z okresu styczeń 2002-październik 2002 r.
Powyższe obserwacje wskazują na konieczność powstrzymania się z decyzjami inwestycyjnymi do czasu wygenerowania bardziej jednoznacznych sygnałów kontynuacji bądź słabnięcia krótkookresowego trendu wzrostowego. Tym bardziej że wnioski płynące z analizy struktury i proporcji impulsów spadkowych i fal korekcyjnych pozostawiają miejsce dalszym wzrostom. Dołek z września/października 2001 r. znajduje się dopiero na poziomie 32,7-33 zł, co oznaczałoby ponad 10-proc. potencjał wzrostowy.
Jednocześnie, ciekawe wnioski nasuwają się z porównania trwającej fali wzrostowej z tą z okresu październik 2001-styczeń 2002 r. Przybierały one, jak dotąd, charakter zwyżkujących "trójek", z tym że o dwukrotnie mniejszych proporcjach pod względem dynamiki i czasu trwania. Pierwszy impuls wzrostowy z października 2001 r. trwał 1,5 miesiąca i miał długość 54%, korekta trwała także półtora miesiąca i od szczytu zabrała 17%. Trzeci impuls był najszybszy - trwał 3 tygodnie i od dołka wyniósł notowania ComArchu o 28%. Dla trwającej obecnie fali proporcje te przedstawiają się następująco: pierwszy impuls wzrostowy w ciągu 3 tygodni zapewnił stopę zwrotu rzędu 25%, dwutygodniowa korekta "zabrała" ok. 8%. Przyjmując założenie dwukrotnego pomniejszenia, można przyjąć, iż kolejny ruch w ramach obecnie trwającej wzrostowej "trójki" powinien trwać nie dłużej niż 2 tygodnie i zakończyć się w końcu listopada na poziomie około 29,4 zł. Analiza zniesień potwierdza tę hipotezę, bowiem fala spadkowa z tego roku miała długość 31 zł albo 58%. Pozwala to przypuszczać, iż korekta powinna zakończyć się na poziomie połowy jej zniesienia, co oznacza 30-proc. potencjał korekcyjny, który kończy się na wysokości około 29,3-29,5 zł.