Reklama

Niewiele dobrych wiadomości

Utrzymujące się od dwóch miesięcy wzrosty ComArchu wyniosły kurs o blisko 30% w górę. To sugeruje, że mamy do czynienia z ruchem podobnym do tego z jesieni ub.r. Jednak spadkowy kierunek głównego trendu uzasadnia postawienie sobie przez posiadaczy akcji pytania o to, kiedy się ich pozbyć.

Publikacja: 28.11.2002 08:57

Pierwsze sygnały słabnięcia krótkoterminowej tendencji wzrostowej wysyłają dzienne wskaźniki analizy technicznej, na których pojawiły się negatywne dywergencje. Obserwujemy je zarówno na MACD, jak też RSI i Ultimate. Czy są to wystarczające sygnały do podjęcia decyzji sprzedaży papierów?

Przyjmując, że znajdujemy się jedynie w trakcie wykonywania ruchu wtórnego w ramach dominującej spadkowej tendencji, wskazania indykatorów należałoby uznać za wiarygodne i wystarczające do podjęcia takiej decyzji. Charakter omawianych zwyżek sugeruje wskaźnik akumulacja-dystrybucja, który zarówno w układzie dziennym, jak i tygodniowym nadal znajduje się w silnym trendzie spadkowym.

Z drugiej strony, mamy sygnały utrzymywania się pozytywnych dla posiadaczy akcji sygnałów w postaci niezagrożonej, jak dotąd, linii trendu wzrostowego (łączącej dołki z października i listopada) oraz bardziej istotne w dalszej przyszłości - wskazanie wynikające z przełamania linii określającej zniżki z okresu styczeń 2002-październik 2002 r.

Powyższe obserwacje wskazują na konieczność powstrzymania się z decyzjami inwestycyjnymi do czasu wygenerowania bardziej jednoznacznych sygnałów kontynuacji bądź słabnięcia krótkookresowego trendu wzrostowego. Tym bardziej że wnioski płynące z analizy struktury i proporcji impulsów spadkowych i fal korekcyjnych pozostawiają miejsce dalszym wzrostom. Dołek z września/października 2001 r. znajduje się dopiero na poziomie 32,7-33 zł, co oznaczałoby ponad 10-proc. potencjał wzrostowy.

Jednocześnie, ciekawe wnioski nasuwają się z porównania trwającej fali wzrostowej z tą z okresu październik 2001-styczeń 2002 r. Przybierały one, jak dotąd, charakter zwyżkujących "trójek", z tym że o dwukrotnie mniejszych proporcjach pod względem dynamiki i czasu trwania. Pierwszy impuls wzrostowy z października 2001 r. trwał 1,5 miesiąca i miał długość 54%, korekta trwała także półtora miesiąca i od szczytu zabrała 17%. Trzeci impuls był najszybszy - trwał 3 tygodnie i od dołka wyniósł notowania ComArchu o 28%. Dla trwającej obecnie fali proporcje te przedstawiają się następująco: pierwszy impuls wzrostowy w ciągu 3 tygodni zapewnił stopę zwrotu rzędu 25%, dwutygodniowa korekta "zabrała" ok. 8%. Przyjmując założenie dwukrotnego pomniejszenia, można przyjąć, iż kolejny ruch w ramach obecnie trwającej wzrostowej "trójki" powinien trwać nie dłużej niż 2 tygodnie i zakończyć się w końcu listopada na poziomie około 29,4 zł. Analiza zniesień potwierdza tę hipotezę, bowiem fala spadkowa z tego roku miała długość 31 zł albo 58%. Pozwala to przypuszczać, iż korekta powinna zakończyć się na poziomie połowy jej zniesienia, co oznacza 30-proc. potencjał korekcyjny, który kończy się na wysokości około 29,3-29,5 zł.

Reklama
Reklama

Z przedstawionej analogii płynie także jednoznaczne zalecenie dla posiadaczy akcji, które każe zamknąć pozycje wraz z zejściem kursu akcji poniżej wierzchołka, znajdującego się na wysokości 28,5 zł. Potwierdzeniem powyższego sygnału sprzedaży będzie przebicie linii krótkoterminowego trendu wzrostowego, która przebiega na poziomie 28 zł. Nieznacznie poniżej (27,50 zł) znajduje się średnia SK-15, której pokonanie w październiku tego roku otworzyło drogę dalszym zwyżkom. W przypadku potwierdzenia znaczenia wsparcia w postaci szczytu z przełomu października i listopada br. należy oczekiwać dalszych zwyżek, przynajmniej do poziomu 33 zł.

Trwający już prawie 2 miesiące wzrost kursu nie zmienia faktu, że w dłuższym terminie notowania komputerowej spółki determinuje trend spadkowy. Stąd wynika ostrożność przy stawianiu prognoz o trwalszej poprawie koniunktury.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama