Reklama

Inwestycja warta 500 mln USD

PKN Orlen i holenderski producent petrochemikaliów Basell obejmą po 50% udziałów w nowej spółce joint venture. Łączny koszt przedsięwzięcia to ok. 500 mln USD. Spółka zacznie działać już od przyszłego roku,pełną zdolność produkcyjną ma zaś osiągnąć w 2006 roku.

Publikacja: 30.11.2002 09:24

Powołany przez PKN ORLEN SA i producenta poliolefin Basell Europe Holdings BV podmiot zostanie zarejestrowany w Płocku jako spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Powstanie natychmiast po uzyskaniu zezwoleń Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz po zakończeniu negocjacji z bankami zapewniającymi finansowanie przedsięwzięcia.

Przedmiotem działalności spółki będzie produkcja, dystrybucja i sprzedaż polietylenu wysokiej gęstości (HDPE), niskiej gęstości (LDPE) oraz polipropylenu (PP). PKN Orlen SA i Basell wniosą do spółki równe wkłady początkowe. Na bazie aportów spółka wejdzie w posiadanie zorganizowanej części przedsiębiorstwa w postaci istniejących i funkcjonujących obecnie instalacji produkcji poliolefin, licencji technologicznych, określonych udziałów w rynku oraz praw do korzystania ze znaków handlowych.

Równy podział we władzach

Sponsorzy - Orlen i Basell - wyznaczą taką samą liczbę członków zarządu oraz rady nadzorczej powstałej spółki joint venture. Zagraniczny partner obsadzi stanowiska dyrektora generalnego i członka zarządu odpowiedzialnego za sprzedaż i marketing, a płocki koncern wyznaczy dyrektora finansowego i członka zarządu odpowiedzialnego za produkcję.

Pod koniec października PKN Orlen i Basell uzgodniły treść porozumień handlowych, będących warunkiem powołania spółki joint venture. Umowę o utworzeniu JV oba koncerny podpisały 30 września tego roku.

Reklama
Reklama

Dzięki realizacji tego projektu na terenie kompleksu produkcyjnego PKN Orlen w Płocku powstaną dwa nowe, światowej wielkości zakłady produkcji polietylenu i polipropylenu. Zastąpią one większość obecnie pracujących ciągów produkcyjnych. Plany przewidują budowę instalacji polipropylenu o zdolnościach produkcyjnych 400 tys. ton, działającego w technologii Spheripol, oraz instalacji polietylenu o wysokiej gęstości, o zdolnościach produkcyjnych 320 tys. ton, wykorzystującego technologię Hostalen.

Początkowo spółka joint venture będzie eksploatować instalacje wniesione przez PKN Orlen - polietylenu o zdolnościach produkcyjnych 150 tys. ton oraz polipropylenu o zdolnościach produkcyjnych 140 tys. ton.

Ile to będzie kosztowało?

Łączne koszty realizacji projektu wyniosą ok. 500 mln USD. Udziałowcy wniosą wkłady początkowe o wartości 108,5 mln USD każdy. Finansowanie pozostałej części przedsięwzięcia ma być oparte na zasadzie project finance, czyli bez bezpośredniego regresu do udziałowców spółki. Obecnie joint venture, zawiązane przez PKN Orlen i Basell, stara się o pozyskanie kredytu na sfinansowanie projektu budowy i modernizacji instalacji petrochemicznych. Rozmowy w tej sprawie zostaną zakończone do końca tego roku. - Ze względu na wysokość kredytu udzieli go najprawdopodobniej konsorcjum banków - powiedział Janusz Wiśniewski, wiceprezes PKN Orlen ds. rozwoju i produkcji. Wiceprezes PKN Orlen ds. handlu detalicznego i hurtowego Sławomir Golonka podkreślił, że kredyt dla spółki j.v. nie będzie zabezpieczony aktywami płockiego koncernu.

Powstaje gigant na rynku petrochemicznym

- Wspólna inwestycja PKN Orlen i Basell to dla nas wyzwanie w obliczu tego, co dzieje się w Europie Środkowej. Nasza inicjatywa to największe tego typu przedsięwzięcie w naszym regionie. Pozwoli nam to zająć strategiczną pozycję na tym rynku - powiedział wiceprezes Sławomir Golonka.

Reklama
Reklama

Aby zapewnić odpowiedni wsad surowcowy dla planowanych wielkości produkcyjnych nowych instalacji PKN Orlen inwestuje w rozbudowę własnej wytwórni Olefiny II. Intensyfikacja mocy pozwoli na produkcję 660 tys. ton etylenu i 320 tys. ton propylenu. Wcześniej osiągane wielkości to odpowiednio 360 tys. ton i 240 tys. ton. Ten projekt jest finansowany przez PKN Orlen samodzielnie, kwota nakładów wynosi zaś 250 mln USD i pochodzi z bieżących przepływów finansowych. Dzięki równoczesnej realizacji tego programu i spółki j.v. powstanie nowoczesny, zintegrowany zakład produkcji petrochemikaliów, który łączy w sobie zarówno produkcję monomerów, jaZdaniem Zbigniewa Wróbla, prezesa płockiego koncernu, zawiązanie joint venture z Basellem to fakt, który będzie miał istotne znaczenie dla polskiego przemysłu chemicznego. - Poprzez włączenie Orlenu do sieci Basella wejdziemy do Europy. Joint venture jest programem przyszłościowym. Na jego przykładzie widać, jak staramy się wdrażać założenia naszej strategii, której głównym celem jest rozbudowa potencjału przedsiębiorstwa i podnoszenie jego wartości jako spółki publicznej - stwierdził Z. Wróbel.

Korzyści dla PKN Orlen

Według wiceprezesa zarządu Sławomira Golonki, płocki koncern razem z partnerem strategicznym, jakim jest Basell, wprowadzi polski biznes petrochemiczny do pierwszej ligi na świecie. Jego zdaniem, Orlen odniesie z utworzenia joint venture wiele korzyści. Po pierwsze, będzie miał zagwarantowany odbiór monomerów. Po drugie, otrzyma dostęp do nowoczesnej technologii. Będzie to dostęp rzeczywisty, nie tylko formalny. Holenderska spółka wprowadza wiele innowacyjnych rozwiązań, prowadzi szeroko zakrojone badania. PKN Orlen będzie z tego wszystkiego korzystał. - Co prawda, można po prostu kupić technologię, jednak my nie mamy takiego doświadczenia jak Basell. Nie wiemy dokładnie, jakie taka technologia ma wady i zalety, musielibyśmy się uczyć tych rozwiązań. Z Basellem będzie łatwiej i sprawniej - stwierdził wiceprezes.

Trzecią, bardzo istotną korzyścią, jaką ma odnieść płocka spółka, jest podział ryzyka inwestycyjnego na dwóch partnerów. - To ważne, zwłaszcza w obliczu ambitnych planów ekspansji koncernu, a w szczególności zamiaru połączenia z Rafinerią Gdańską - dodał S. Golonka.

Dlaczego z partnerem,

a nie samodzielnie?

Reklama
Reklama

PKN Orlen mógł rozwijać to przedsięwzięcie samodzielnie lub z partnerem. - Gdybyśmy zdecydowali się na samodzielne rozwijanie, to musielibyśmy ograniczyć skalę produkcji. Z góry skazywalibyśmy przedsięwzięcie na nieefektywność. Byłby to bowiem projekt 1,5 raza mniejszy. PKN Orlen mógłby nawet samodzielnie budować sieć dystrybucji zagranicznej, którą Basell budował przez kilka lat. Jednak byłoby to znacznie mniej efektywne niż wspólne przedsięwzięcie z firmą, która ma już w tej dziedzinie wielką wiedzę i osiągnięcia - stwierdził S. Golonka. Podkreślił też, że poza tym spółce joint venture łatwiej będzie pozyskać środki finansowe. Świadczy o tym choćby fakt, że już obecnie firma chce zaciągnąć kredyt, a instytucje finansowe nie wymagają od płockiego koncernu zabezpieczenia na aktywach. - Banki chcą po prostu udziału światowego gracza w tym przedsięwzięciu - podkreślił S. Golonka.

Basell również zadowolony

- Zawiązanie joint venture w Polsce to dla nas krok w nowe terytorium. Do tej pory nie tworzyliśmy spółek z partnerami w Europie. Jest to pierwszy tego typu przypadek. Podobne przedsięwzięcia udało nam się przeprowadzić tylko w Ameryce Łacińskiej i Azji - powiedział Volker Trautz, prezes Basella. Stwierdził, że filozofią holenderskiej spółki jest wiązać się tylko z takimi partnerami, którzy mają najsilniejszą pozycję w regionie. - Po tym, jak zdecydowaliśmy się na inwestycje w Europie Centralnej, powstało pytanie, czy znajdziemy odpowiedniego partnera do przeprowadzenia kosztownych projektów, który będzie w stanie zapewnić bazę surowcową nowego przedsięwzięcia - powiedział prezes Basella. Jego zdaniem, wybór naturalnie padł na PKN ORLEN, gdyż polska spółka jest w stanie dostarczyć materiał bazowy do produkcji petrochemikaliów.

- Analizowaliśmy, oczywiście, też inne rynki, jak Czechy czy Węgry. Nasz wybór, poza odpowiednim partnerem do prowadzenia biznesu, uzasadniał też potencjał Polski. To kraj, który, moim zdaniem, będzie najszybciej rozwijał się w całym regionie - dodał Volker Trautz. Prezes holenderskiej spółki podkreślił też trzeci czynnik, który zdecydował o wyborze PKN Orlen na partnera strategicznego. - To przede wszystkim ludzie zatrudnieni w polskiej spółce, fachowcy z wizją rozwoju koncernu, spowodowali, że pracujemy razem - dodał.Sprzedaż głównie na rynku lokalnym

Prezes Basella zapewnił, że głównym rynkiem zbytu, przynajmniej na początku działalności spółki, będzie rynek krajowy. Jednak tak szybko, jak to będzie możliwe, wytwarzane w Płocku produkty będą eksportowane. Zwłaszcza że Polska wkrótce wstąpi do Unii Europejskiej. W pierwszej kolejności towary będą sprzedawane do Europy Środkowej, a później na Wschód. Basell będzie pobierał prowizję od sprzedanych produktów, jednak całość zysków ma zostawać w joint venture.

Reklama
Reklama

Ważna ochrona środowiska

- Przywiązujemy bardzo dużą wagę do środowiska. Otrzymujemy większość możliwych nagród w tym obszarze. Dbamy o naszych konsumentów, nie tylko dostarczając im produkty chemiczne, ale również zapewniając w pełni kontrolowany proces produkcji zgodnie z normami systemu zarządzania środowiskiem ISO 14001 - podkreślił Zbigniew Wróbel. Ochrona środowiska to również bardzo istotny temat dla prezesa Basella. - Nasze produkty zawierają głównie węgiel i wodór. Jeżeli więc chodzi o wsad materialny, są bardzo proste. Skomplikowana jest jednak ich struktura polimerowa. Dyskusja o ich wpływie na środowisko toczy się od wielu lat. Chciałbym jednak przytoczyć pewną analizę tzw. ekoskuteczności. Porównaliśmy dwa dywany - jeden wełniany, drugi z tworzywa sztucznego. Porównaliśmy m.in. koszt energetyczny wytworzenia, zużycie chemikaliów do ich produkcji i tak aż do końca życia tego produktu. To porównanie wypadło znacznie korzystniej dla dywanu sztucznego - dodal Volker Trautz.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama