Sprawa dotyczy zawartej przez Elektrim w kwietniu 1999 r. umowy odkupienia od PenneCom 100% udziałów w Telefonii Pilickiej, lokalnym operatorze sieci stacjonarnej. Warszawski holding nie wywiązał się z tej umowy, a holenderska spółka sprawę skierowała do sądu arbitrażowego domagając się ponad 150 mln dolarów odszkodowania. Doradcą finansowym Elektrimu w tym czasie był Merrill Lynch. W maju 2001 r. sąd wydał wyrok, zasądzając odszkodowanie w wysokości ponad 38 mln dolarów. kwota ta została wypłacona. Mimo to PenneCom zwrócił się z kolejnymi roszczeniami, tym razem przeciwko doradcom warszawskiego holdingu. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że powództwo opiera się na zarzucie podania nieprawdziwych informacji. Merrill Lynch i Poul Pitman, na mocy podpisanych umów chcą przerzucić roszczenia na Elektrim.

Według przedstawicieli warszawskiego holdingu, pozew PenneCom jest bezzasadny. - Wydaje nam się, że sprawa została zamknięta po decyzji sądu arbitrażowego z maja 2001 r. - powiedział nam Wojciech Janczyk, prezes Elektrimu.

Według pragnącej zachować anonimowość osoby zbliżonej do polskiej spółki zagrożenie finansowe dla Elektrimu w związku ze sprawą jest minimalne. - Prawdę mówiąc to sytuacja Merrill Lynch jest delikatnie mówiąc niezręczna. Efektem transakcji, w której doradzał była konieczność zapłaty niemal 40 mln dolarów odszkodowania. Nie wiem, czy Elektrim nie powinien wystąpić z roszczeniami przeciwko ML - powiedział nasz informator.