Zgodnie z prawem, od początku przyszłego roku ma nastąpić liberalizacja rynku połączeń międzynarodowych. Telekomunikacja Polska przedstawiła Urzędowi Regulacji Telekomunikacji i Poczty swój harmonogram umożliwienia abonentom wyboru operatora międzynarodowego. Projekt zakłada, że 1 stycznia liberalizacja rynku połączeń międzynarodowych obejmie 3,5 mln abonentów TP SA, po trzech miesiącach 5,5 mln użytkowników, a 30 czerwca 7,4 mln. Do końca 2003 r. wszystkie centrale cyfrowe będą umożliwiały swobodny wybór operatora. Nieco dłużej będą musieli poczekać abonenci (ok. 1,2 mln) podłączeni do centrali analogowych, których wymiana potrwa do 2005 r. Prezes URTiP nie wyraził zgody na przedstawiony przez TP SA plan i odesłał go do zmian.

Być może jeszcze w tym roku zostanie rozwiązana kwestia podatku VAT w rozliczeniach międzyoperatorskich na rozmowy międzynarodowe kończące się w naszym kraju. - Nie mamy jeszcze oficjalnej odpowiedzi od ministra finansów, natomiast spodziewamy się rozwiązań zgodnych z naszymi oczekiwaniami, tzn. stawka zerowa, dla wszystkich operatorów przyjmujących rozmowy z zagranicy, tak jak było do tej pory w przypadku Telekomunikacji Polskiej - stwierdził Witold Graboś, prezes URTiP.

W ostatnich dniach do Urzędu wpłynęła również oferta ramowa TP SA, która zawiera wyjściowe stawki za połączenia międzyoperatorskie. - Pierwsza zaproponowana przez TP SA metodologia liczenia kosztów usług międzyoperatorskich spotkała się z naszą krytyczną oceną. Dołączyły się do niej izby gospodarcze i Instytut Łączności. Wskazywaliśmy, co jest, naszym zdaniem, błędne w tych wyliczeniach. W efekcie otrzymaliśmy drugą kalkulację, jest jednak zbyt wcześnie, żebyśmy mogli ją ocenić - powiedział Witold Graboś. Dodał, że stawki są zbliżone do tych, które obowiązują w uboższych krajach Unii Europejskiej. - Mamy świadomość tego, że metodologia liczenia kosztów powinna być stale doskonalona, a stawki usług międzyoperatorskich odnoszone do tych, które obowiązują w innych krajach naszego kontynentu - dodał prezes URTiP.