Po dwóch kolejnych latach spadków udało się zatrzymać bessę. Przez ostatnie 14 miesięcy indeks WIG20 nie zanotował nowego minimum. Wprawdzie w połowie roku doszło do gwałtownego załamania koniunktury, kiedy w 3 miesiące indeks stracił 300 punktów, ale nie spadł poniżej dołka ukształtowanego w październiku 2001 roku na poziomie 1 tys. punktów.
Spadki udało się powstrzymać przy bardzo niesprzyjającej koniunkturze na giełdach zagranicznych. Najniższe wartości od kilku lat zanotowały jesienią 2002 roku wszystkie liczące się giełdy zagraniczne. Europa Środkowa, jako jeden z nielicznych regionów, oparła się bessie. Rok 2002 na plusie (licząc w walutach lokalnych) zakończyły parkiety w Budapeszcie i Pradze. Przyczyn tej względnej siły środkowoeuropejskich rynków analitycy upatrywali w zbliżającym się przystąpieniu krajów naszego regionu do Unii Europejskiej. Teraz, kiedy warunki przystąpienia zostały już wynegocjowane, główny czynnik, który utrzymywał nas na tak wysokim poziomie względem rozwiniętych parkietów, stracił znaczenie. "Pod Unię" rynki już nie będą rosły. Szczególnie że spodziewane ożywienie gospodarcze w krajach Piętnastki (a szczególnie w Niemczech) nie nadchodzi.
Krajobraz po Świeciu
Rok 2001 należał do Świecia, firmy wchodzącej w skład indeksu WIG20. Ostatnie 12 miesięcy to czas średnich spółek. W 2002 roku najwięcej można było zarobić na walorach Groclinu i LPP. Kurs pierwszej z firm wzrósł ponad 250%. Spółka bardzo umiejętnie wykorzystała słabszą postawę największych giełdowych firm, skupiając na sobie zainteresowanie inwestorów. Zgodnie z zapowiedziami zarządu grupa Groclinu powinna zarobić w 2002 r. 28 mln zł, co oznaczałoby, że byłby to drugi kolejny rok, w którym zyski spółki wzrosły. Ponieważ po trzech kwartałach zysk wynosił 21 mln zł, nie ma powodów, żeby w tę prognozę wątpić. Wypada tylko żałować, że spółka nie ma w zwyczaju dzielić się z akcjonariuszami swoim sukcesem poprzez wypłatę dywidendy. Pewnym cieniem na wzroście kursu kładą się też niskie obroty. Średnia dzienna wartość wymiany nie przekroczyła 100 tys. zł (licząc pojedynczo, jako iloczyn wolumenu i kursu giełdowego), co daje spółce miejsce w piątej dziesiątce rankingu obrotów.
Czy akcje Groclinu dadzą zarobić także w najbliższych miesiącach? Prezes firmy zapowiadał nową emisję akcji, m.in. w celu poprawienia płynności. To ma być przepustka do WIG20. Jednak emisja nowych walorów z reguły źle wpływa na kurs, dlatego nie wróżę powtórzenia sukcesu z 2002 r.