Zdaniem Zbigniewa Wróbla, prezesa PKN Orlen, rentowność grupy jest obniżana przez niektóre spółki. - Zdecydowanie okroimy grupę kapitałową. Będziemy też dostosowywali ceny transferowe do rynkowych - stwierdził. Na koniec 2002 r. w skład grupy PKN wchodziło 117 spółek zależnych i 31 stowarzyszonych. Ze sprzedaży kilkunastu firm nie związanych z podstawową działalnością koncernu Orlen chce uzyskać 90 mln zł przychodu. Pod młotek pójdzie np. 35% Niezależnego Operatora Międzystrefowego. Udziałowcami NOM-u są Polskie Sieci Elektroenergetyczne (50%), PKN Orlen, a także Tel-Energo (15%). Płocki koncern chce się również pozbyć mniejszych firm: Flekspolu i Petrolotu. Na sprzedaż zostaną też pewnie wystawione firmy transportowe.
Większe oszczędności
Kolejnym krokiem do poprawy efektywności jest restrukturyzacja zatrudnienia. Nie wiadomo, ile osób straci pracę w koncernie. Z naszych informacji wynika, że dane te zostaną podane w drugiej połowie roku. Firma zatrudnia 17,8 tys. osób. W celu poprawy efektywności wdraża też programy oszczędnościowe. Łącznie mają one przynieść kilkadziesiąt milionów dolarów oszczędności rocznie. Orlen chce również rozmawiać z zarządem Polskiego Górnictwa Gazowego i Gazownictwa o obniżeniu ceny gazu (PKN jest odbiorcą 10% produkcji PGNiG).
Ekspansja w Europie Centralnej
Wszystkim działaniom przyświeca jeden cel. Płocki koncern chce zostać liderem w sektorze paliwowym w Europie Centralnej. - Po przejęciu od British Petroleum sieci stacji paliw w Niemczech dysponujemy około 2500 takich obiektów. Oznacza to, że należąca do nas sieć jest większa niż ta, którą dysponują np. austriacki OMV czy węgierski MOL - stwierdził Sławomir Golonka, wiceprezes koncernu. Zdaniem Z. Wróbla, konsolidacja firm paliwowych w Europie Centralnej zacznie się w ciągu najbliższych 2-3 lat. - W perspektywie 4-6 lat powstanie nowy podmiot, który będzie dysponował zarówno ogromną siecią sprzedaży, jak i dostępem do złóż ropy naftowej - stwierdził. Orlen chciałby przejąć część wydobywczą PGNiG oraz Petrobaltic. Zdaniem Z. Wróbla, krajowe źródła wydobycia ropy naftowej są jednak i tak niewystarczające i firma będzie musiała postarać się o dostęp do zagranicznych złóż.