ComArch jako jedna z nielicznych polskich firm informatycznych i jedyna wśród giełdowych na dużą skalę działa za granicą. - Podobnie jak w 2001 r. w ubiegłym roku ok. 10% naszych przychodów pochodziło z działalności zagranicznej. W tym roku chcemy poprawić rezultat, przy większej sprzedaży - zapowiada Rafał Chwast, wiceprezes ComArchu. W 2002 r. działalność na innych rynkach zapewniła firmie około 20 mln zł. Prezes spółki Janusz Filipiak liczy, że w tym roku sprzedaż ogółem wzrośnie o ok. 20%. Działalność za granicą może więc przynieść ComArchowi przynajmniej 25 mln zł.
- Z każdym kwartałem sprzedaż na nowe rynki powinna rosnąć. Liczymy na zainteresowanie klientów amerykańskich, europejskich, a także, mimo nie najlepszej sytuacji, z Bliskiego Wschodu - przewiduje wiceprezes ComArchu. Sztandarowymi produktami sprzedawanymi za granicą mają być, tak jak dotychczas, systemy Tytan i Insight Net. Oferującymi będą spółki zależne ComArch Software i ComArch Global, działające zarówno samodzielnie, jak i w kooperacji z lokalnymi partnerami. Największym wzięciem cieszył się dotychczas Tytan. W ubiegłym roku system ten trafił do: narodowego operatora telekomunikacyjnego z Bliskiego Wschodu (500 tys. USD), amerykańskiej Terra Telecommunications (720 tys. USD), Dubai Internet City ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich (270 tys. USD), nikaraguańskiego Enitela (1,7 mln USD) i francuskiego Kertela.
Krakowska spółka rozważa kolejne dokapitalizowanie obu podmiotów zależnych, ale zależało to będzie od ich bieżącej działalności operacyjnej (w grudniu 2002 r. ComArch Software dostał zastrzyk gotówki w wysokości 510 tys. euro).