"Nie wolno odrywać rezerwy rewaluacyjnej od rezerw dewizowych" - powiedział ISB Wójtowicz.

Pod koniec lutego Kołodko zaproponował, aby rezerwa rewaluacyjna została w jednej trzeciej rozwiązana, a pozyskane środki wykorzystane na współfinansowanie wpłat do budżetu unijnego.

Rezerwa rewaluacyjna banku centralnego wynosi około 27 mld zł. Rezerwa ta jest zapisem księgowym różnicy między średnim kursem, po jakim bank centralny skupował waluty, a ich obecnym kursem.

Wielokrotnie przedstawiciele banku centralnego wskazywali, że rezerwa ta jest jedynie zapisem księgowym, a jej rozwiązanie de facto oznaczałoby dodrukowanie pieniędzy.

"Łączne wykorzystywanie rezerw i łącznie z tym kasowanie części rezerwy rewaluacyjnej to jest normalny proces, który dokonuje się w ostatnich latach i kilka miliardów złotych poszło do budżetu z powodu rozwiązywania rezerw dewizowych" - powiedział także Wójtowicz.

Członek RPP nie rozumie więc technicznej strony pomysłu ministerstwa i nie może się do niej ustosunkowywać.

"Są pewne pomysły lansowane, zobaczymy na ile będą one pomysłami realnymi, trzeba cierpliwości" - powiedział Wójtowicz.

Ministerstwo nie zdradziło swojego pomysłu na techniczne rozwiązanie tego problemu, choć wielokrotnie podkreślało, że prowadzi w tej sprawie rozmowy z NBP.

"Rezerwy dewizowe są moim zdaniem w sam raz, a kto jest innego zdania, ten nie zna statystyk międzynarodowych. Ja byłbym ostrożny przy ich rozwiązywaniu" - stwierdził Wójtowicz.

"Jeżeli wykorzystać rezerwy dewizowe, to na bieżące płatności albo spłaty zadłużenia. Mamy olbrzymie zadłużenie, a na bieżące płatności potrzeba dużo pieniędzy, żeby zachować wymienialność złotego, którą zawsze możemy stracić"- podkreślił Wójtowicz. (ISB)

Przemysław Kuk

pk/tom