Zgodnie z propozycjami zarządu, spółka miała wyemitować do 30 tys. papierów dla ponad 30 osób z kadry menedżerskiej. Walory miały być sprzedawane po preferencyjnej cenie, być może po nominale, czyli po 2 zł. Pod głosowanie na WZA trafiły jednak projekty uchwał, w których ten pomysł nie został uwzględniony.

Walne zgodziło się na publiczną ofertę skierowaną do inwestorów. W tym przypadku jednak także dokonano zmian w projektach uchwał. LPP wyemituje do 190 tys. akcji, o 60 tys. mniej niż pierwotnie zakładano. - Mniejsza emisja pozwala nam zrealizować założone cele. Mam nadzieję, że inwestorzy docenią fakt, że spółka nie chce niepotrzebnie obrastać w tłuszcz, czyli w tym przypadku w pieniądze. Dobiegały nas także negatywne głosy o ofercie. Mam nadzieję, że jej ograniczenie zmniejszy krytyczne nastawienie niektórych inwestorów - wyjaśnia Dariusz Pachla, wiceprezes handlującego odzieżą przedsiębiorstwa.

Pieniądze z emisji mają być przeznaczone na rozbudowę sieci salonów Reserved oraz zakup systemu informatycznego do zarządzania sprzedażą. W pierwszym przypadku dzięki emisji spółka zamierza o rok przyspieszyć realizację planów inwestycyjnych. W efekcie na koniec przyszłego roku liczba salonów ma wzrosnąć do 110 w kraju i 25-30 za granicą z odpowiednio 41 i 7 obecnie. - Uchwalona emisja pozwala nam na realizację tych planów - podkreśla D. Pachla. Jeszcze w tym miesiącu zawiadomienie o emisji trafi do KPWiG. W piątek kurs LPP wyniósł 225 zł (co daje wycenę nowej emisji na poziomie 42,75 mln zł).