Teraz może być już tylko lepiej - tak analitycy oceniają wyniki BRE Banku za 2003 rok. - Bank kierowany przez Wojciecha Kostrzewę powinien zarobić w tym roku kilkadziesiąt milionów złotych w porównaniu z ponad 300--milionową stratą z 2002 roku. Kluczową kwestią w wyniku finansowym BRE powinien być fakt, że firma raczej nie będzie tworzyła rezerw na kredyty lub inwestycje kapitałowe - uważa Marcin Materna, analityk Domu Maklerskiego Millennium.
Jedynym zagrożeniem dla zysków BRE Banku może być przeszacowanie w dół wartości akcji ITI. Wydaje się jednak, że spółka nie zdecyduje się na taki krok. Uwag w tym zakresie nie powinien zgłaszać też audytor. - Uważam, że BRE Bank zarobi w tym roku 72 mln zł. Jedna akcja spółki jest warta 86 zł - twierdzi Jakub Korczak, analityk CA IB Securities.
Z kolei Marcin Wróblewski, analityk BZ WBK, ocenia, że BRE zarobi w tym roku 102 mln zł. Analityk w rekomendacji wydanej 4 marca, ocenia, że poprawa wyników finansowych banku nie będzie jednak satysfakcjonująca i wycenia jeden walor na 73 zł. Zaleca także trzymanie papierów BRE.
A może Pekao?
Bankiem, który, zdaniem specjalistów, wykaże wyraźną poprawę zysków, będzie też Pekao. - Spółka zarobi w tym roku ponad 1,2 mld zł - co oznacza wzrost zysków, o ponad 40% - uważa Marcin Materna. Zdaniem specjalistów na lepsze wyniki spółki kierowanej przez Marię Wiśniewską, podobnie jak w przypadku pozostałych z branży, wpłynie fakt, że nie powinna ona zawiązywać znaczących dodatkowych rezerw. Żaden z ankietowanych przez nas analityków nie uznał, że poprawa wyników finansowych banku będzie zasługą wyraźnego wzrostu przychodów z podstawowej działalności. Mimo to większość z nich oczekuje, że Pekao będzie jednym z popularniejszych papierów wśród giełdowych inwestorów.