ComputerLand poinformował o podpisaniu wartego 22 mln zł kontraktu na realizację scentralizowanego systemu informatycznego w AmerBanku. Jest to pierwsza umowa w tym roku, o której podpisaniu spółka informowała osobnym komunikatem. Specjaliści pytani przez PARKIET dość neutralnie wypowiadają się na ten temat. - Jedna jaskółka nie czyni wiosny, tym bardziej że wpływy z tej umowy są rozłożone na 5 lat - wskazał Przemysław Sawala-Uryasz, analityk DM BZ WBK. - Największe tegoroczne kontrakty na PKO BP i PZU przeszły ComputerLandowi koło nosa. Spółka musi swój potencjał skoncentrować na pozyskiwaniu mniejszych umów - powiedział Marek Paczuski, analityk CA IB. - Kontrakt za 22 mln zł przy rocznych skonsolidowanych przychodach integratora przekraczających 500 mln zł to naprawdę niewiele - podsumował ten wątek analityk DM BZ WBK.

Eksperci zgodni są, że prawdziwym przełomem dla ComputerLandu może stać się zdobycie któregoś z dużych kontraktów informatycznych finansowanych w ramach offsetu. Nieoficjalnie mówi się, że tzw. krótka lista (projekty, których wdrożenie musi zakończyć się do końca 2004 r.) zostanie zaprezentowana w drugim lub trzecim tygodniu kwietnia. Powinny się na niej znaleźć kontrakty na RUM (Rejestr Usług Medycznych) czy Tetrę (system dla służb ratowniczych). - ComputerLandowi dzięki umowom z Lockheedem Martinem i Prokomem powinna przypaść duża część tego tortu - stwierdził M. Paczuski. Jednak nawet szybkie zatwierdzenie listy offsetowej nie daje gwarancji, że kontrakty informatyczne finansowane tą drogą mogą mieć przełożenie na wyniki ComputerLandu jeszcze w tym roku. - Gros przychodów byłoby realizowanych w 2004 r. - zauważył P. Sawala--Uryasz.