Działalność produkcyjna Lenteksu już w niedługim czasie zostanie przeniesiona do dwóch spółek zależnych. O ich utworzeniu zadecyduje walne zgromadzenie akcjonariuszy, które zbiera się 11 kwietnia. Pierwsza z firm będzie zajmowała się produkcją włóknin. Do drugiej trafią linie technologiczne do produkcji wykładzin podłogowych. Dodatkowo zo- stanie utworzona spółka pomocnicza obsługująca nowe podmioty i spółkę-matkę, która będzie głową holdingu. - Inicjatorami podziału Lenteksu są nasi akcjonariusze finansowi - przyznał w rozmowie z PARKIETEM Franciszek Koszarek, prezes Lenteksu. Głównym udziałowcem jest Fund.1 NFI, dysponujący 28-proc. pakietem akcji. Ponad 17% kapitału jest w rękach Towarzystwa Finansowego Silesia, a prawie 10% kontroluje NFI Fortuna. - Trudno znaleźć inwestora dla całej firmy - powiedział nam Jerzy Maślankiewicz, przewodniczący rady nadzorczej Lenteksu, reprezentujący głównego akcjonariusza. Jego zdaniem, spółce potrzebny jest inwestor branżowy, który byłby w stanie, wnosząc swoje know-how, znacząco zwiększyć sprzedaż Lenteksu. - Prowadzimy rozmowy z kilkoma inwestorami krajowymi i zagranicznymi, którzy są zainteresowani wejściem do tej spółki - wskazał J. Maślankiewicz.
Zainteresowanie to nie obejmuje równocześnie obu linii produkcyjnych - stąd bierze się konieczność podzielenia Lenteksu na mniejsze spółki. Jak zapewnia J. Maślankiewicz, nie należy oczekiwać, żeby proces poszukiwania inwestora zakończył się w najbliższym czasie. - Obecne zaawansowanie rozmów wyklucza scenariusz, że zostaną one zakończone w ciągu dwóch najbliższych miesięcy - powiedział. Kolejne opóźnienie może się również wiązać z operacją dzielenia Lenteksu. Mimo że jak twierdzi prezes Koszarek, będzie to tylko sformalizowanie podziału już wcześniej wydzielonych i samodzielnych zakładów, to, jego zdaniem, proces ten może zakończyć się dopiero pod koniec roku.