Reklama

Umowa - rzecz święta

Z Marią Wiśniewską, prezesem Pekao SA, rozmawia Michał Śliwiński

Publikacja: 23.04.2003 09:34

Specjaliści uważają, że wynik finansowy za 2002 rok był dobry. Niektórzy jednak twierdzą, że był możliwy dzięki jednorazowym operacjom, jak zmiana wyceny portfela papierów wartościowych lub wyższe od spodziewanych kwoty ze sprzedaży statków przejętych za długi od Stoczni Szczecińskiej. Część analityków dodatkowo zauważa, że inna niż dotychczasowa metoda wyceny papierów dłużnych w negatywny sposób wpłynie na wynik netto w 2003 roku.

To niesprawiedliwa ocena. Całą strukturę naszych dochodów pokazaliśmy w sposób przejrzysty. Nie rozumiem zatem, dlaczego zmiana sposobu księgowania aktywów i pasywów, która nie była naszym pomysłem, a wynikała ze zmiany ustawy o rachunkowości, wzbudziła tyle emocji. Mogę jedynie powiedzieć, że nie sądzę, aby w tym roku zmiany w przepisach wpłynęły na wynik netto banku. Mam nadzieję, że choć przez rok będziemy pracować w miarę stabilnych warunkach prawnych.

Zmiany prawne jednak się właśnie szykują, i to w skali na pewno odczuwalnej przez Pekao SA. Chodzi o zmianę w prawie energetycznym, która zakłada zniesienie kontraktów długoterminowych (KDT), jakie mają podpisane prawie wszystkie polskie elektrownie z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi (PSE) na odbiór energii po ustalonej cenie. KDT są zabezpieczeniem wielu kredytów, jakich udzieliło Pekao elektrowniom. Czy bank zgodzi się na ich likwidację, tracąc stałe i bezpieczne wpływy odsetkowe.

Sprawa ma charakter bardziej fundamentalny - oznacza bowiem zrywanie umów wcześniej zawartych przez jedną ze stron. KDT są gwarancją spłaty kredytów. Kontrakty nie zostały wymyślone przez bankowców. Zostały zaproponowane przez producentów energii, którzy w porozumieniu z właścicielem, a więc de facto z rządem polskim, zaproponowali nam takie warunki zabezpieczenia pożyczek. Banki, w dobrej wierze, te zabezpieczenia przyjęły. Jeżeli w trakcie trwania umów kredytowych łamie się reguły i nie proponuje nic w zamian, to najpierw zanim porozmawiamy o skutkach takich posunięć, stoczymy batalię o przestrzeganie prawa.

Jakie warunki bank jest w stanie zaakceptować w zamian za zgodę na likwidację KDT?

Reklama
Reklama

Nie myśleliśmy o tym. Wierzymy, że warunki już zawartych umów kredytowych nie będą złamane, bo to nie jest handel pietruszką. To jest fundamentalna zmiana warunków przyznania kredytu. Nie może tak być, że najpierw się podpisuje umowy, a potem się je zrywa lub fundamentalnie zmienia warunki. Za chwilę wszyscy zaczną tak postępować i z kolei partnerzy rządu mogą postąpić identycznie. Będziemy też coraz gorzej postrzegani za granicą, tak jak już się stało przy umowie prywatyzacyjnej PZU. Teraz rząd chce zerwać kolejne umowy. Wchodzimy do Unii Europejskiej, szanujmy standardy obowiązujące w cywilizowanym świecie.

Wróćmy do wyników za 2002 rok. Skąd takie wysokie straty Pekao Leasing.

Pekao Leasing działa na rynku finansowym, gdzie wielkość ryzyka szacowana jest identycznie jak w banku. W gospodarce, jak już wspomniałam, panuje stagnacja. Sytuacja finansowa firm słabnie. Dokonaliśmy więc przeszacowania zarówno samych transakcji leasingowych, jak i wartości zabezpieczeń i utworzyliśmy dodatkowe rezerwy. Zrobiliśmy po prostu porządek z Pekao Leasing.

Czyli, jak rozumiem, skończył się okres zawiązywania wysokich rezerw w grupie Pekao SA?

Taką mam nadzieję, aczkolwiek tworzenie rezerw nie jest niczym nadzwyczajnym - tylko oczywistą częścią działalności każdego banku, który operuje w bezpieczny sposób. Są określone reguły tworzenia rezerw w Polsce. Jeżeli w gospodarce nie nastąpi trwała poprawa, utworzymy kolejne rezerwy. Wierzymy, że jesteśmy już na dnie cyklu i nasza gospodarka zacznie wychodzić na prostą. Jeżeli te założenia się sprawdzą, to szczyt wielkości rezerw na pokrycie ryzyka kredytowego mamy już za sobą.Analitycy uważają, że Pekao zarobi w tym roku ponad 1 mld zł. Z kolei bank, po raz pierwszy podczas giełdowego bytu, nie opublikował prognozy wyników finansowych. Czy może Pani powiedzieć, czy zysk ponad 1 mld zł jest możliwy?

Nie zdecydowaliśmy się kontynuować praktyki ogłaszania naszych celów finansowych. Wynika to z faktu, że jest wyjątkowo dużo nieprzewidywalnych czynników. Drugi powód jest konsekwencją tego, że utrzymujemy stałe i bezpośrednie kontakty z naszymi inwestorami finansowymi. Oni oczekują, że nie będziemy koncentrować uwagi inwestorów wyłącznie na krótkoterminowych celach finansowych. Przyjęliśmy te wskazówki do realizacji. Jednak jeżeli nasze założenia co do rozwoju polskiej gospodarki się sprawdzą, wzrost PKB w 2003 roku wyniesie 2,1% i zaczniemy wychodzić z dołka, to nasz zysk netto powinien zadowolić oczekiwania analityków. Będzie wyższy niż w 2002 roku.

Reklama
Reklama

Czy Pekao chce kupić inny bank w Polsce?

Tak, jeżeli będzie to oznaczało tworzenie wartości dla akcjonariuszy. Na pewno godnym rozważenia rozwiązaniem jest przejęcie innej instytucji finansowej w Polsce. Jednak by transakcja doszła do skutku, poza tym, który chce kupić, musi być ten, który chce sprzedać. Dziś nie prowadzimy żadnych negocjacji z jakimkolwiek bankiem. Ale jeśli taka okazja się nadarzy, a transakcja będzie korzystna - na pewno ją rozważymy.

Jaka cena akcji Pekao odzwierciedlałaby w pełni wartość banku? W niektórych rekomendacjach jeden walor wyceniony był nawet na 130 zł?

Uważam, że bank Pekao jest bezcenny. Dobrze poradziliśmy sobie w trudnych czasach. Teraz mamy już przygotowaną strategię działania w warunkach wzrostu gospodarczego. Czekamy na trwałe ożywienie gospodarcze w Polsce. W warunkach stagnacji od 2001 r. mocno koncentrowaliśmy się na zarządzaniu kosztami. Zdawaliśmy sobie sprawę, że trzeba tak nadzorować koszty, abyśmy w warunkach pogarszającej się koniunktury mogli elastycznie reagować. Dziś jesteśmy przygotowani, by wykorzystać poprawę koniunktury. Jeżeli sprawdzą się nasze prognozy, analitycy mogą rewidować w górę swoje wyceny akcji banku.

Czy Pekao rozwija się zgodnie z założeniami zarządu?

Nie mogę powiedzieć, żeby bank rozwijał się tak szybko, jak w poprzednich okresach. Ale efektywność firmy jest na bardzo wysokim poziomie - najwyższym w Polsce i jednym z najlepszych w Europie.

Reklama
Reklama

Pekao traci depozyty? Podobno zjawisko ma już masowy charakter.

Jak łatwo dostrzec w raporcie rocznym za 2002 rok, poziom depozytów bankowych w Pekao znacząco spadł, ale w podobnej skali jak w całym sektorze bankowym. Zjawisko zmniejszania się depozytów oznacza de facto zmianę preferencji klientów, na którą wpłynął gwałtowny spadek stóp procentowych - dodatkowo czynnikiem zmniejszającym atrakcyjność depozytów stał się podatek od dochodów z odsetek bankowych. Nie można nie wspomnieć o tym, że gospodarka rozwija się powoli - a klienci "przejadają" depozyty. Winna jest gospodarka, która przez 6 ostatnich kwartałów jest w stagnacji.

Jak więc na te czynniki zareagowali klienci Pekao?

Zmieniła się struktura lokowanych przez klientów środków - natomiast wartość oszczędności gospodarstw domowych nie uległa istotnym zmianom. Możemy pochwalić się dużym sukcesem - w ubiegłym roku bank wyemitował własne obligacje, które spotkały się z ogromnym zainteresowaniem. W ciągu 2 miesięcy sprzedaliśmy papiery dłużne za blisko 1,6 mld zł. W obecnej sytuacji nie należy więc mówić o udziale w rynku depozytów - bardziej o udziale w rynku oszczędności gospodarstw domowych. Przy obecnej sytuacji należy precyzyjnie adresować ofertę oszczędnościową dla klientów - tak aby zwiększać ich skłonność do oszczędzania. Myślę, że Bankowi Pekao SA się to udało.

Czy bank będzie chciał emitować kolejne własne obligacje?

Reklama
Reklama

To zależy od sytuacji na rynku - nie wykluczamy tego. W tej chwili dla naszych klientów przygotowaliśmy zupełnie nowy produkt - Program Akumulacji Kapitału. Program polega na systematycznym inwestowaniu co miesiąc określonych przez klienta kwot, które są lokowane w jednym z naszych funduszy inwestycyjnych, oferowanych przez Pioneer Pekao TFI. Wysokość zadeklarowanych wpłat od stycznia tego roku przekroczyła już 700 mln zł.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama