Hossa na Szeptelu nie znajduje na razie uzasadnienia "na papierze", to znaczy w wynikach finansowych spółki. Niemniej jednak, jak wiele akcji, których notowania gwałtownie załamały się w wyniku kłopotów finansowych (w 2002 roku notowania spadły 96%), walory Szeptela stały się przedmiotem intensywnej spekulacji. Bardziej istotna od czynników fundamentalnych czy nawet analizy wykresu staje się w takim wypadku próba przewidzenia, jak rynek zareaguje na kolejne informacje napływające ze spółki. W tej chwili na rynku udało się wytworzyć przekonanie, że Szeptel jest bardzo łakomym kąskiem do przejęcia nad nim kontroli. Pod koniec lutego zainteresowanie spółką przejawiały Tel-Energo i NOM, kierowane przez Andrzeja Arendarskiego, na początku marca wśród największych akcjonariuszy pojawiła się firma Caterham Financial Management Ltd., wreszcie w kwietniu próg 5% głosów na WZA przekroczyli Media Net Interactive Sp z o.o. i Agata Piechocka. Ta "atrakcyjność", mimo że nie ma odzwierciedlenia w wynikach finansowych Szeptela, znajduje odbicie w kursie giełdowym. W ostatnich trzech miesiącach kurs akcji wzrósł 205%.
Ze średnimi obrotami na spółkę przekraczającymi 10 mln zł (na wszystkich akcjach obroty przekraczają 1 mln zł), branża telekomunikacyjna jest najpłynniejsza na GPW. Nie można tego, niestety, powiedzieć o spółkach medialnych, gdzie tylko na walorach Agory można swobodnie zawierać transakcje. Niska płynność w połączeniu z gwałtownymi, ale krótkimi trendami wzrostowymi (wyjątek Hoga) sprawia, że spółki są niezwykle trudnym materiałem do spekulacji.
Tę trudność w osiąganiu zysków z inwestycji w akcje spółek medialnych najlepiej obrazuje indeks branżowy, który między 25 lutego a 1 kwietnia stracił na wartości 38% (w jego skład wchodziły jeszcze wtedy akcje 4Media). Osiągnięte na pierwszej sesji tego miesiąca 520,4 pkt to najniższe zamknięcie w historii. Z analizy technicznej nie ma sygnałów zmiany tej niekorzystnej tendencji.
Ciekawa spółka
Agora - w ostatnich 12 miesiącach kurs akcji Agory spadł o 1/3. To jednoznaczny dowód, że przewagę na rynku tych akcji ma podaż. Szczególnie niekorzystny był okres od początku grudnia 2002 roku do 6 marca, kiedy wykres kursu nieprzerwanie podążał na południe, bez 5-proc. choćby korekty. Ale na 40,5 zł podaż została powstrzymana. W strefie 35-40 zł dochodziło do istotnych zmian trendu na rynku tych akcji. Tak było pod koniec września 1999 roku i w październiku 2001 roku. Jest szansa, że podobnie będzie i tym razem.