Reklama

Szeptel rośnie bez fundamentów

Poprawa koniunktury widoczna w niektórych branżach dość starannie omija spółki medialne. Na pierwszej sesji kwietnia wartość indeksu tego sektora była najniższa w historii. Jednym z przebojów inwestycyjnych ostatnich tygodni jest Szeptel, przedstawiciel branży telekomunikacyjnej. Tylko w poprzedni wtorek notowania tych akcji wzrosły o 30%.

Publikacja: 29.04.2003 10:00

Hossa na Szeptelu nie znajduje na razie uzasadnienia "na papierze", to znaczy w wynikach finansowych spółki. Niemniej jednak, jak wiele akcji, których notowania gwałtownie załamały się w wyniku kłopotów finansowych (w 2002 roku notowania spadły 96%), walory Szeptela stały się przedmiotem intensywnej spekulacji. Bardziej istotna od czynników fundamentalnych czy nawet analizy wykresu staje się w takim wypadku próba przewidzenia, jak rynek zareaguje na kolejne informacje napływające ze spółki. W tej chwili na rynku udało się wytworzyć przekonanie, że Szeptel jest bardzo łakomym kąskiem do przejęcia nad nim kontroli. Pod koniec lutego zainteresowanie spółką przejawiały Tel-Energo i NOM, kierowane przez Andrzeja Arendarskiego, na początku marca wśród największych akcjonariuszy pojawiła się firma Caterham Financial Management Ltd., wreszcie w kwietniu próg 5% głosów na WZA przekroczyli Media Net Interactive Sp z o.o. i Agata Piechocka. Ta "atrakcyjność", mimo że nie ma odzwierciedlenia w wynikach finansowych Szeptela, znajduje odbicie w kursie giełdowym. W ostatnich trzech miesiącach kurs akcji wzrósł 205%.

Ze średnimi obrotami na spółkę przekraczającymi 10 mln zł (na wszystkich akcjach obroty przekraczają 1 mln zł), branża telekomunikacyjna jest najpłynniejsza na GPW. Nie można tego, niestety, powiedzieć o spółkach medialnych, gdzie tylko na walorach Agory można swobodnie zawierać transakcje. Niska płynność w połączeniu z gwałtownymi, ale krótkimi trendami wzrostowymi (wyjątek Hoga) sprawia, że spółki są niezwykle trudnym materiałem do spekulacji.

Tę trudność w osiąganiu zysków z inwestycji w akcje spółek medialnych najlepiej obrazuje indeks branżowy, który między 25 lutego a 1 kwietnia stracił na wartości 38% (w jego skład wchodziły jeszcze wtedy akcje 4Media). Osiągnięte na pierwszej sesji tego miesiąca 520,4 pkt to najniższe zamknięcie w historii. Z analizy technicznej nie ma sygnałów zmiany tej niekorzystnej tendencji.

Ciekawa spółka

Agora - w ostatnich 12 miesiącach kurs akcji Agory spadł o 1/3. To jednoznaczny dowód, że przewagę na rynku tych akcji ma podaż. Szczególnie niekorzystny był okres od początku grudnia 2002 roku do 6 marca, kiedy wykres kursu nieprzerwanie podążał na południe, bez 5-proc. choćby korekty. Ale na 40,5 zł podaż została powstrzymana. W strefie 35-40 zł dochodziło do istotnych zmian trendu na rynku tych akcji. Tak było pod koniec września 1999 roku i w październiku 2001 roku. Jest szansa, że podobnie będzie i tym razem.

Reklama
Reklama

Obrona wsparcia, w okolicach 40 zł na początku marca zaowocowała 10-proc. wzrostem kursu akcji Agory. Po ukształtowaniu szczytu na poziomie 45,5 zł notowania ponownie spadają. Jeszcze raz testowane jest wsparcie w okolicach 40 zł. Gdyby udało się obronić tę wartość, będziemy mieć odpowiednią bazę do zwyżki kursu tych akcji. Do istotnej zmiany trendu i sygnału kupna brakować wtedy będzie tylko jednego elementu - zamknięcia sesji ponad 45,5 zł.

Z drugiej strony wybicie poniżej 40 zł (wydaje się, że to właśnie ta wartość ma największe znaczenie w całej strefie 35-40 zł) sprawi, że bessa na rynku tych akcji umocni się. Przy założeniu, że trendy na rynku dyskontują zdarzenia zachodzące w realnej gospodarce, będzie to też zapowiedź dalszego regresu w wynikach finansowych Agory.

Krótki przegląd branżowy - Media

Hoga - hossa za małe pieniądze trwa już osiem miesięcy - w tym czasie udało się odrobić całość strat, jakie akcje Hogi poniosły bezpośrednio po giełdowym debiucie;

Interia - wzrost kursu i obrotów w ostatnich tygodniach pokazuje, że nastał lepszy czas dla portali internetowych, ale wciąż nie można mówić o trwałym trendzie wzrostowym;ŁDA Invest, Poligrafia - rzadko dochodzi do obrotu tymi akcjami;

Muza - długoterminowy trend spadkowy wciąż daje się we znaki posiadaczom akcji Muzy i na pierwszej sesji kwietnia kurs akcji był najniższy w historii (3,7 zł);

Reklama
Reklama

PPWK - ostatni raz inwestorzy byli zainteresowani tymi akcjami na przełomie listopada i grudnia zeszłego roku - od tamtej pory kurs akcji osuwa się przy minimalnych obrotach;

Elektrim - wprawdzie na wykresie kursu widoczna jest seria coraz wyżej położonych szczytów i dołków, co wskazuje, że trend na rynku jest wzrostowy, ale w żaden sposób trendu tego nie można uznać za stabilny;

Netia - wszystko wskazuje na to, że kolejna próba wybicia w górę z trwającego już 1,5 roku trendu bocznego zakończy się niepowodzeniem (zamknięcie ponad poziomem 4 zł będzie sygnałem do hossy);

Szeptel - trend wzrostowy rozwija się prawidłowo, choć biorąc pod uwagę fakt, że akcje Szeptela notowane są 90% niżej niż rok temu, konsolidacja poprzedzająca zwyżkę była zbyt krucha;

Telekomunikacja - wydaje się, ze zwyżka do 12,4 zł na początku kwietnia wyczerpuje potencjał wzrostowy tych akcji; długoterminowy trend boczny pozostaje niezagrożony.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama