ComputerLand od dłuższego czasu przygotowywał rynek na to, że dane za I kwartał br. mogą być wyraźnie gorsze od ubiegłorocznych. W rezultacie wczorajsza publikacja wyników, które potwierdziły te zapowiedzi, nie wywołała większych zmian notowań. Kurs warszawskiego integratora wyniósł 86 zł.
Wyniki ComputerLandu za I kwartał były jednak sporo lepsze od oczekiwań analityków, którzy spodziewali się, że ten okres spółka zakończy stratą. Tymczasem zysk operacyjny wyniósł 1,1 mln zł, a netto 2,1 mln zł. To efekt operacji finansowych oraz dywidend ze spółek zależnych.
Obecny kwartał, w ocenie specjalistów, nie przyniesie wyraźnej poprawy kondycji ComputerLandu. - Trudno oczekiwać, żeby spółka, która w ostatnim okresie nie podpisuje nowych, dużych kontraktów, mogła pozytywnie zaskoczyć swoimi wynikami - powiedział nam Grzegorz Gońda, analityk IDM Kredyt Banku. W jego opinii, dane za II kwartał będą wyraźnie gorsze od danych z 2002 r.
Poprawy można się spodziewać dopiero w II półroczu. Wynikać to będzie z niskiej bazy (II półrocze 2002 r. upłynęło pod znakiem pogarszania się kondycji ComputerLandu). Przede wszystkim jednak w tym okresie mogą się rozpocząć prace nad kontraktami offsetowymi (RUM i Tetra). Integrator, dzięki umowie z Lockheed Martin, oraz porozumieniu z Prokomem, może liczyć na uczestnictwo w tych wdrożeniach.