Zobowiązania koncesyjne wszystkich operatorów wynoszą w sumie 400 mln euro. Mimo że ustawa o oddłużeniu została przyjęta przez Sejm już w ubiegłym roku, MI nie zdecydowało się od tego momentu na żadne kroki oddłużeniowe. - Odsuwaliśmy decyzję w czasie, ponieważ firmy zostały poproszone o uzupełnienie swoich ofert. Termin do 30 czerwca może zostać tym razem dotrzymany - powiedział nam K. Heller. - Ustawa o oddłużeniu powstała po to, by ratować te firmy przed upadłością. Ma ona także wspomóc proces ich konsolidacji - dodał minister.
Konwersja zadłużenia wynikającego z opłat koncesyjnych jest, zdaniem zarządów firm telekomunikacyjnych, jednym z podstawowych warunków, które muszą być spełnione, by operatorzy zaczęli się konsolidować.
- Bez ostatecznej decyzji Ministerstwa Infrastruktury w tej kwestii, potencjalne fuzje czy przejęcia są poważnie utrudnione, a w wielu przypadkach wręcz niemożliwe - podkreślił Wojciech Mądalski, prezes Netii, który w kilka dni temu zapowiedział, że kierowana przez niego firma stanie się centrum konsolidacyjnym dla niezależnych operatorów telefonii stacjonarnej.
Tymczasem udział w procesie integracji branży sygnalizował również Skarb Państwa. Na bazie pośrednio kontrolowanej przez resort skarbu firmy Tel-Energo powstać miała Krajowa Grupa Telekomunikacyjna. Krzysztof Heller przyznał, że w MSP pracę nad projektem trwają. - My jednak na proces konsolidacji branży patrzymy z punktu widzenia rynku, a nie właścicieli poszczególnych spółek i nie narzucamy żadnych rozwiązań. Chcemy doprowadzić do tego, że rynek stanie się atrakcyjny dla dużego inwestora branżowego - wyjaśnił minister.
Jest więc bardzo prawdopodobne, że inicjatywę integracji rynku niezależnych telekomów przejęły spółki prywatne i inwestorzy finansowi.