Drobni inwestorzy od dawna zarzucają Mostostalowi Płock, że nie potrafi wykorzystać odpowiednio środków z emisji akcji. Mają pretensje o finansowanie na niekorzystnych warunkach Mostostalu Warszawa, który kontroluje prawie 50% głosów na WZA swojego imiennika z Płocka. Opozycja, której przewodzi SII i OFE Polsat, chcąc mieć wpływ na kontrolę w firmie, zażądała wyboru rady nadzorczej w drodze głosowania grupami. Po zgromadzeniu ponad 20% kapitału liczy, że wprowadzi jednego przedstawiciela. Z porządku obrad walnego zgromadzenia, które odbędzie się 11 czerwca, wynika, że przed wyborem rady odbędzie się najpierw głosowanie w sprawie ustalenia jej liczebności.
- Obawiamy się, że zarząd Mostostalu Płock wraz z największym akcjonariuszem ograniczy skład rady do 3 osób - minimum, jakiego wymaga kodeks spółek handlowych - powiedział Jarosław Doliniak, prezes SII. - Wówczas nawet głosując grupami nie uda nam się wprowadzić swojego przedstawiciela. Dlatego zachęcamy drobnych akcjonariuszy do uczestnictwa w walnym lub wystawienia nam pełnomocnictwa. Mając ponad 25% głosów możemy zablokować niekorzystną dla mniejszości uchwałę. Za ograniczeniem liczebności rady muszą opowiedzieć się akcjonariusze dysponujący co najmniej 75% głosów na WZA. Na ostatnim zgromadzeniu Mostostal Warszawa dysponował 76% głosów.
Mostostal Płock ma ponad 32 mln zł w gotówce lub w papierach wartościowych, a zadłużenie spółki wynosi niecałe 7,8 mln zł. Wartość rynkowa firmy to obecnie około 18 mln zł. Kilka dni temu spółka poinformowała o zakupie miesięcznych weksli Mostostalu Warszawa za 17,5 mln zł. - Mostostal Płock trzyma już ponad 2 lata środki z emisji i nie ma pomysłu na ich zagospodarowanie. Korzysta na tym tylko największy akcjonariusz. Uważamy, że lepiej byłoby środki przeznaczyć na wypłatę dywidendy lub na skup własnych walorów w celu umorzenia. Wówczas skorzystaliby na tym wszyscy akcjonariusze - powiedział J. Doliniak.