Nowe akcje banku zostały przydzielone 36 osobom z kierownictwa spółki. Trafiły do nich w ramach publicznej oferty, zrealizowanej w ramach programu opcji menedżerskich za 2000 rok. Cena emisyjna wyniosła 55 zł. Została ustalona jeszcze w 2000 roku, w chwili utworzenia programu. Średnio na jedną osobę przypadło ponad 9,5 tys. walorów. Sprzedaż takiego pakietu po wczorajszym kursie (92,50 zł) przyniosłaby zysk w wysokości około 360 tys. zł.
Na razie jednak menedżerowie spółki pozbyli się jedynie części objętych ostatnio akcji. Pieniądze były im bowiem potrzebne na spłatę kredytów zaciągniętych na zakup papierów w ramach programu opcji. Do sprzedaży 101,4 tys. praw do akcji doszło na sesjach 30 maja i 2 czerwca. Walory te zmieniły właściciela po kursach od 89,2 zł do 90 zł.
Według Dariusza Choryło, szefa relacji inwestorskich Pekao, w przyszłym roku kierownictwo spółki będzie mogło objąć akcje po 66 zł. Będzie to rezultat realizacji opcji menedżerskiej z 2001 roku. W sumie w ramach tych dwóch programów kapitał banku może się zwiększyć o około 800 tys. walorów.
Wejście do obrotu PDA oraz sprzedaż części z nich nie miało żadnego wpływu na notowania Pekao. Walory objęte przez menedżment stanowią bowiem jedynie 0,25% kapitału banku.
Tymczasem kurs akcji Pekao oraz innych banków w ostatnich dniach znacznie wzrósł (dopiero wczoraj doszło do realizacji zysków - w efekcie notowania Pekao spadły o 0,5%, do 92,50 zł). Zdaniem Grzegorza Zawady, analityka z Erste Securities, zwyżki były efektem poprawy nastrojów wśród inwestorów. Oczekują oni ożywienia gospodarczego w Polsce, na co ma mieć wpływ pozytywny wynik referendum akcesyjnego oraz obniżki stóp procentowych. Na wzrost kursów miała też wpływ znaczna przecena banków w pierwszych miesiącach tego roku. Była ona związana z obawami o bardzo słabe wyniki finansowe za I kwartał.